O mnie


Do utraty tchu blog



Kilka słów o mnie





Cześć!


Nazywam się Ola Dobies i z uśmiechem na twarzy witam Cię na moim blogu.


Z wykształcenia jestem filologiem polskim, zawodowo zaś odkrywam kulturalną stroną Olsztyna. I choć cenię tę część mojego świata, to jednak tu, na blogu pokażę Ci, jak celebruję życie. Ugoszczę Cię w moich czterech kątach, gdzie chwytam chwile  w kubku z gorącą kawą. Czasami zastępuję go aparatem, kolekcjonując codzienność na szklanym ekranie. Zamykam ją w sekundzie i trzymam kurczowo w rodzinnym albumie. Opowiem Ci też o książkach, które czytam namiętnie w wolnym czasie. O tym, co mnie inspiruje, motywuje, wzrusza, ale też mierzi i denerwuje.


do utraty tchu blog


Jest coś jeszcze. Coś bardzo ważnego. Jestem żoną i mamą. Może inaczej: jestem przede wszystkim żoną i mamą. Na początku byliśmy tylko we dwoje, nasze małe rytuały i hermetyczny świat, który otulałam słowami w początkowych wpisach na blogu. Później ze splotu wspólnych chwil, podszytych oddaniem i miłością powstała Lilianka, nasze spełnione marzenie. Od tamtej pory każda minuta jest dla mnie na wagę złota. Lili. Moja puchata panienka. Jej obecność powywracała nasze życie do góry nogami, ale dopiero teraz mamy poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu.


Kilka słów o blogu


Do utraty tchu powstało z miłości. Do pisania, do dyskusji, do książek. Taki był początek. Zawsze starałam się tchnąć w to choć odrobinę mojej pasji i mam cichutką nadzieję, że to poczujesz. Że będziesz tu ze mną, Dziękuję Ci za tę obecność.


do utraty tchu blog


Początkowo snułam opowieści o literaturze, jednak bardzo szybko przekonałam się, że to za mało. Wciąż miałam do powiedzenia coś więcej. Dlatego z czasem zaczęłam przemycać treści mi bliskie, ale niekoniecznie związane z książkami. Piszę o pasji do dnia codziennego, o celebrowaniu wspólnie spędzonych chwil, o ulotności i kruchości, o uważności, miłości, ale także o małych szczęściach, drobnych przyjemnościach. Niekiedy ugoszczę Cię czymś pysznym i prostym w przygotowaniu (lubię to, co nieskomplikowane i oczywiste 😉). A to wszystko doprawię swoimi zdjęciami, które wykonuję z ogromną radością i zaangażowaniem.



Przez ostatnie miesiące utwierdziłam się w przekonaniu, że warto zwolnić i rozejrzeć się wokół, odrzucić ciężar codziennych obowiązków, częściej się uśmiechać, doceniać Tu i Teraz. Głęboko wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Że dobro puszczone w świat, kiedyś wróci. Będę się starać żyć do utraty tchu i będę o tym pisać. Przekraczając mój blogowy próg, poczujesz aromat świeżo parzonej kawy, usiądziemy wygodnie w promieniach popołudniowego słońca, nieśmiało zaglądającego przez okna. Porozmawiamy o książkach, o naszych marzeniach, radościach, czasami smutkach.


Zapraszam, rozgość się w moim świecie!




Skontaktuj się ze mną


Jeśli masz jakieś pytania, śmiało pisz! Mój adres e-mail to: kontakt_doutratytchu@o2.pl

Ponadto znajdziesz mnie również w mediach społecznościowych:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger