Przyjdź z dzieckiem do biblioteki i odbierz Wyprawkę Czytelniczą w ramach projektu „Mała książka – wielki człowiek”!

Przyjdź z dzieckiem do biblioteki i odbierz Wyprawkę Czytelniczą w ramach projektu „Mała książka – wielki człowiek”!

mała książka - wielki człowiek, do utraty tchu blog


Właśnie przesłałam raport sprawozdawczy projektu "Mała Książka - Wielki Człowiek". Nie mogę przestać się uśmiechać, w środku przepycha się duma z satysfakcją. Zapijam je poranną kawą. 


Przez ostatnie 4 tygodnie rozdaliśmy 369 Wyprawek Czytelniczych dla maluchów, dzięki czemu pozyskaliśmy ponad 120 nowych czytelników. Być może nie są to oszałamiające liczby, zawsze mogliśmy dać z siebie więcej, rozdać więcej i więcej dzieciaków zapisać do biblioteki. Pewnie tak... Jednak jako osoba od lat związana z biblioteką wiem, że to pierwszy projekt od bardzo dawna, który daje tak realne efekty. 


do utraty tchu blog


To już druga edycja projektu zainicjowanego przez Instytut Książki, który ma na celu zachęcenie rodziców do systematycznego odwiedzania biblioteki ze swoimi dziećmi oraz do wypracowania rytuału codziennego czytania książek. Po pilotażowej edycji, którą przeprowadziliśmy w ubiegłym roku wiedzieliśmy, że jest kilka rzeczy do poprawki. Od września rozdajemy wyprawki na nieznacznie zmienionych zasadach. Fakt, że w miesiąc wydaliśmy ponad 100 (!) książek więcej niż przez całą poprzednią edycję mówi sam za siebie.



Jako filolog polski, pracownik biblioteczny i przede wszystkim mama małej dziewczynki zakochanej w książkach jestem przeszczęśliwa z możliwości koordynowania tak wspaniałego projektu. Głęboko wierzę, że książki otwierają nas na świat. Pozwalają lepiej poznać nie tylko drugiego człowieka, ale i nas samych.  


Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko czytało, wskaż mu drogę do książek. Czytaj, baw się książką, zaprowadź do biblioteki. Stwórz przestrzeń przyjazną czytaniu. Instytut Książki wychodzi Ci na przeciw - możesz na start otrzymać Wyprawkę Czytelniczą i razem z dzieckiem odkryć świat literatury. 

Mała Książka - Wielki Człowiek. O co chodzi?

Każde dziecko ur. w latach 2013 – 2016 r., które przyjdzie do jednej z bibliotek biorących udział w projekcie (w Olsztynie jest to 11 filii Miejskiej Biblioteki Publicznej), otrzyma w prezencie Wyprawkę Czytelniczą, a w niej: 
  • książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych; 
  • broszurę dla rodziców, która przypomina o korzyściach wynikających z czytania; 
  • Kartę Małego Czytelnika do zbierania naklejek. 

Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. 


WAŻNA INFORMACJA! 
Dziecko, które odebrało wyprawkę w poprzedniej edycji, może ponownie przystąpić do projektu i odebrać nową (inną niż poprzednio) książkę.

 
 🍁📚🍂


Zapraszam również do obejrzenia krótkiego filmu, w którym opowiadam o projekcie "Mała Książka - Wielki Człowiek". 👇



Skrawki dnia

Skrawki dnia

do utraty tchu blog


Nie byłam i byłam. Bardzo chciałam i nie chciałam. Tak to chyba już bywa, że czasami nie wychodzi. Czasami podejmuje się decyzje, że tak jest lepiej. Innym razem płynie się na fali codzienności. Nie kryje się za tym nic szczególnego, nie ma tragedii i nie ma ekscytacji. Po prostu. Pomiędzy było zwyczajne życie, obowiązki, tulenie o poranku i zasypianie z książką w ręku. Są za to psie łapy, które wystukują rytm o podłogę. Nic więcej i aż tyle. 


Wciąż piszę. W międzyczasie. Urywki, skrawki dnia powszedniego. Tych mam najwięcej. Niekiedy łapię się na tym, czy jeszcze potrafię. Słowa pojawiają się nagle, tak ciężko je chwycić, zatrzymać. Są jednak jak powietrze, bez nich mój oddech staje się nierówny.


🍁🍂🍃


Ostatnio przeczytałam we Wszystkich kwiatach Alice Hart Holly Ringland, że każdy powinien mieć miejsce, które jest jego i ludzi, do których należy. 


Pamiętam naszą kuchnię, która w oczach kilkuletniej dziewczynki wydawała się ogromna niczym sala balowa. Jej ściany otulała brązowa boazeria. Siadałam na blacie kuchennym w kącie, tuż przy samym oknie, wypatrując powrotu ze szkoły starszych sióstr. Nad szafkami zawieszona była drewniana półka z milionem poustawianych puszek. Każda z nich kryła coś zupełnie innego niż wskazywała etykieta. Moją ulubioną była żółta po rozpuszczalnym kakao, bo - choć dawno nie było w niej słodkiego pyłu - jej zapach nadal przewodził ten wyjątkowy smak. W drugim kącie stała kuchnia kaflowa, przy której gotowała mama. 


Dziś nie ma półki, nie ma też rozgrzanej do czerwoności płyty kuchennej. Patrzę na Lilkę, która upycha sobie kolejnego drożdżowego rogala. Jej policzki nadymają się jak u chomika, a z ust wypadają okruszki. Patrzę na bigos, który od dłuższego czasu przygotowuje mama. Pokrywka podskakuje na garnku, wydając ciche pomruki. W koszu stoją dojrzałe jabłka, które przynieśliśmy z ogrodu. Sięgam po kawę, wdycham zapach naszego domu i myślę, że każdy powinien mieć miejsce, które jest jego i ludzi, do których należy.


🍁🍂🍃 


do utraty tchu blog


O książkach nadal opowiadam, od jakiegoś czasu TU


Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger