#KOCHANIEprzezCZYTANIE | "Zoe i Groszek. Gdzie jest Kłębuszek?" Chloë & Mick Inkpen


do utraty tchu blog


Mam w domu trzyletniego czupurka. Złości się, wykłóca, upiera przy swoim, obraża, krzyczy, tupie, a nasze poranki wyglądają czasami jak egzorcyzmy. Ale kocha też mocno, bardziej, mocniej na świecie i jak stąd do słonka i na księżyc. Tuli się niezmiennie, tylko czasami to takie tulenie, że aż boli. Bo przecież kocha bardzo. Przez to i ja się złoszczę, wykłócam i upieram. Ale uważniej, bo wszystko jest jakieś mocniej, bardziej.


Emocje Lili bywają bardzo gwałtowne, skrajne i zmienne. Nie kontroluje ich i choć jest to dla nas trudny czas, właśnie tym ujmuje mnie najbardziej. Obserwuję jej upór w umacnianiu swojego ja i pozycji w świecie. Manifestuje niezadowolenie, ale i jej zachwyt jest niczym nieskrępowany. Odwaga miesza się z rezerwą do nieznanego, ma swoje lęki, ale i radości dnia powszedniego, które opisuje coraz zgrabniejszymi zdaniami. 


Ta uczuciowa huśtawka nie jest jednostronna, bo Lisia to moje lustrzane odbicie. Niekiedy patrzę na nią z obawą, bo wiem, że kiedyś niektóre sprawy będzie musiała przetrawić znacznie dłużej. W kryzysowych momentach staram się zachować spokój, być obok, tłumaczyć. Jednak nie będę ściemniać - czasami obie plączemy się w pajęczynie sprzecznych emocji. Jak ostatnio, gdy po kolejnej histerii obie siedziałyśmy na ławce pod żłobkiem i ryczałyśmy. No, zdarza się. 


Każdy z nas ma jakiś sposób na gorszy dzień. U nas od zawsze było to tulenie i czytanie. Po najbardziej parszywym poranku, po kłótniach, płaczu, długich godzinach pracy lub biegania po placu zabaw - zakopujemy się pod ciepłą kołdrą w pokoju Lili, włączamy lampkę i czytamy wtulone w siebie. To jest nasze antidotum na całe zło tego świata. Przytulam jej kruche ciałko, muskam delikatne włosy, całuję w nosek i sięgamy po kolejną książkę z ułożonego wcześniej stosu. Zapominamy o złości, przykrościach, zostawiamy to, co nie wyszło za sobą. Rozmawiamy i żegnamy kolejny dzień z nadzieją, że jutro tych potknięć będzie znacznie mniej. 



kochanie przez czytanie


#KOCHANIEprzezCZYTANIE

Chyba nie przesadzę, gdy napiszę, że my naprawdę okazujemy sobie miłość poprzez wspólne czytanie. Czas, bliskość i absolutne skupienie na pogłębianiu relacji. Powoli robimy postępy, Lisia poszerza swój słownik i coraz chętniej wyraża to, co nagromadziło się w jej główce. Niejednokrotnie książka ratowała nas z opresji. Gdy pojawiał się płacz przy porannym rozstaniu, przypominałam córeczce o Kajtusiu, który też nie chciał zostać w przedszkolu, a jego dzień okazał się radosny i pełen przygód. Innym razem pomagała historia Kici Koci, Baliego lub innego książkowego bohatera. 


Zawsze będę stała na straży stwierdzenia, że czytanie dziecku to jedna z ważniejszych czynności wychowawczych. Podobnego zdania jest Magda z bloga Save The Magic Moments, która zorganizowała przepiękną akcję #KOCHANIEprzezCZYTANIE. To już druga edycja tej wspaniałej inicjatywy, mającej na celu uwrażliwienie rodziców na rodzinne spędzanie czasu z lekturą. Tym razem mamy również poparcie Fundacji ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom, która została honorowym patronem wydarzenia.


To też mój drugi raz, kiedy wspieram #KOCHANIEprzezCZYTANIE. W ubiegłym roku postanowiłam, nieco przekornie, zaprezentować książkę dla dzieci starszych. Wybrałam wówczas Niezłe ziółko Barbary Kosmowskiej, która jest lekturą dość trudną z racji emocjonalnego ładunku i poruszanego w niej tematu  śmierci. Niemniej jest to też niesamowita literacka uczta dla każdego zakochanego w książkach. Z pewnością ogromne znaczenia odegrała również oprawa graficzna autorstwa Emilii Dziubak.


W tym roku postawiłam jednak na coś lekkiego, prosto z Lilusiowej biblioteczki. 👇


do utraty tchu blog




Zoe i Groszek. Gdzie jest Kłębuszek?  

Chloë & Mick Inkpen


Zoe ma Groszek, a Groszek ma Zoe. I Kłębuszka, ale ten trzeci gdzieś się zapodział. Kudłaty przyjaciel nie może pogodzić się ze stratą swojej ulubionej psiej maskotki, więc na pocieszenie przywłaszczył sobie Majkę. Tylko, że Majka to ukochana lalka Zoe… Dziewczynka i jej psi towarzysz bardzo chcą odnaleźć Kłębuszka. Groszek usycha z tęsknoty, a Zoe nie może znieść, że z każdym dniem jej Majka zapachem bardziej przypomina Groszka.


do utraty tchu blog


Zabawna opowieść o małej dziewczynce i jej psie. O przywiązaniu, dzieleniu, ale i poszanowaniu osobistych granic. Urokliwa w prostocie, oszczędna graficznie i treściowo, ale przemawiająca do wyobraźni małego człowieka, który jest na etapie kształtowania społecznych relacji. Dla kilkulatka, rozwijającego emocjonalne kompetencje, rozróżnianie zależności międzyludzkich bywa abstrakcją. Bardzo ważne jest, aby respektowania zasad oraz wyznaczania granic uczył się w świecie pojęć dobrze mu już znanych. 


Z racji prostej formy książka będzie idealną lekturą dla dwu- i trzylatków. Nie wahałąbym się jednak przeczytać ją dla czterolatka, bo książka może być świetnym pretekstem do rozmów na bardzo wiele tematów. My początkowo zapoznawałyśmy się z nią poprzez warstwę tekstową. Z czasem zaczęłyśmy dostrzegać szczegóły, dopowiadać i snuć własne historie. Podczas czytania dyskutujemy, objaśniamy, ale i świetnie się bawimy - Lilka zna już treść na pamięć, więc często dzielimy się kwestiami, aby córka mogła aktywnie uczestniczyć w zabawie. Jej ulubiony fragment to ten, gdy Groszek nie chce przynosić patyka, starego buta, piłki, kości, ani piszczącego, gumowego kurczaka... 😉


do utraty tchu blog


Zawsze zatrzymujemy się też na stronie, gdy Groszek zabiera Majkę do parku. Wówczas wymyślamy imiona dla każdego z psich przyjaciół Groszka.


do utraty tchu blog


Uwielbiam mądre, piękne wydania dla dzieci, ale umówmy się - nie każda książka musi być tą z klasyki literatury dziecięcej. Warto czasami odpuścić, pośmiać się podczas wspólnej lektury, pobawić się książką, poprzytulać i pobyć razem.


do utraty tchu blog

do utraty tchu blog



Jeśli ta urocza opowieść o małej dziewczynce i jej psiaku do Was przemawia, znajdziecie ich jeszcze w dwóch innych książkach: Magiczne hula hop i Cześć, Oskar!


W kampanii #KOCHANIEprzezCZYTANIE wzięło ponad 160 blogerów, do tego mnóstwo osób zaangażowało się poprzez portale społecznościowe. Wystarczy, że wpiszecie powyższy hasztag i otrzymacie dłuuuugaśną listę polecajek do wspólnego, rodzinnego czytania. Dzięki Magdzie i tym wszystkim rozczytanym internetowym freakom mamy, co czytać do osiemnastych urodzin Lilki. 😜😁





Dane techniczne:

Zoe i Groszek. Gdzie jest Kłębuszek?
Chloë & Mick Inkpen
Wydawnictwo: REA-SJ
Liczba stron: 32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger