Wakacyjne porządki na blogu | Jak wykorzystać letnią przerwę?


do utraty tchu blog


Smuci Cię cisza na blogu? Doskwiera brak czasu na publikację nowych tekstów? Ba, Ty nie masz nawet czasu, aby takowe napisać! Martwi Cię też, że Twoi czytelnicy nie angażują się tak, jak wcześniej? Wiesz, to zupełnie normalne. Są wakacje. Z pewnością od dawna marzy Ci się urlop i oczami wyobraźni jesteś już na rozgrzanej plaży, popijając (bez)alkoholowe drinki. 😀 Nie w głowie Ci teraz siedzenie przed komputerem. Szczególnie, gdy z nieba leje się żar. To samo dotyczy Twoich obserwatorów. Odpoczywają, cieszą się latem. Odpuść i rób to samo. A jeśli szkoda Ci tego czasu na nicnierobienie, wykorzystaj ciszę i uporządkuj bloga. 


Wakacyjne porządki na blogu

 
do utraty tchu blog

  

Zaplanuj

    Jeśli Twoje teksty w wakacje generują niskie statystyki, to może nie warto się spinać. Przeczekaj ten czas, a energię spożytkuj w inny sposób. Weź kartkę, długopis i spisz listę inspiracji na nadchodzące miesiące. Zastanów się o czym chciał(a)byś pisać i co okazałoby się przydatne dla Twoich czytelników. Może nowy cykl na blogu? Lato wykorzystaj do stworzenia odpowiedniego planu, zbierz potrzebne Ci informacje, materiały, zdjęcia. Z doświadczenia wiem, że to właśnie research zajmuje najwięcej czasu. Gdy zrobisz to teraz, później będzie o połowę mniej pracy. 



    Pisz na zapas

    Masz sporo wolnego czasu, a do głowy co chwila przychodzą Ci pomysły na nowe wpisy? Pisz! Nie czekaj, bo później ciężko będzie Ci to odtworzyć. Zapomnisz, emocje opadną. Spisuj wszystko na bieżąco i zostawiaj w wersjach roboczych. Gdy codzienność wróci do normy, dojdzie praca i inne obowiązki, czasu na blogowanie może być zdecydowanie mniej. Wówczas sięgniesz po któryś z tych tekstów, dopracujesz i nie wypadniesz z systematyczności w publikacji. 



    Wakacyjny spontan

    Teraz zaprzeczę temu, co napisałam powyżej. 🙊 Niektóre teksty, zazwyczaj te pisane w emocjach, nie mogą czekać na publikację. Musisz teraz puścić tę myśl w obieg. No i fajnie, zrób to! Mam poczucie, że to całe blogowanie zrobiło się bardzo poważne i spontaniczne wpisy nie wpisują się w kanon, który funkcjonuje w sieci. Wakacje zaś są świetną okazją, aby poczuć flow i pisać to, co nam w duszy gra i sprawia przyjemność. 



    Złap za aparat

    Podobnie jest ze zdjęciami. Nudzą Cię wystylizowane kadry? Pobaw się w takim razie techniką, uchwyć to, co zwyczajne. Skorzystaj z aparatu w telefonie i pokaż się czytelnikom z tej normalnej strony. Lato to świetny czas na zdjęcia - nie tylko ze względu na więcej atrakcji, ale także ze względu na światło. Dlatego teraz warto pomyśleć o zrobieniu kilku zdjęć uniwersalnych, które później będzie można wykorzystać przy różnych wpisach.



    Zajrzyj do archiwum

    Zaglądasz czasami do swoich starych wpisów? Ja muszę Ci się przyznać, że do tych pierwszych, pierwszych bardzo rzadko. Chyba trochę się boję tego, co tam znajdę. 😂 Nie martwią mnie treści, ale przerażają mnie nieco zdjęcia. 🙈 Dlatego mam zamiar w wolnym czasie odkurzyć pierwsze wpisy i podmienić stare foty. Sprawdzić aktualność linków, dodać odpowiednie informacje, które wpływają na widoczność mojego bloga w sieci. Trzeba pamiętać o bardzo ważnej rzeczy - może i my nie zaglądamy do naszych starych wpisów, ale nasi czytelnicy owszem. Co więcej, mogą to być nowi czytelnicy




    Odpocznij

    Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale uważam, że bloger potrzebuje odpoczynku. Tak dla dobra swojego, jak i swoich czytelników. Nie ma sensu przeginać w obie strony. Dobrze od czasu do czasu odpuścić i złapać dystans. Chociażby po to, aby nie wymądrzać się w każdym wpisie i strugać eksperta od wszystkiego.



    do utraty tchu blog


    Być może moje złote rady nie są zgodne z Kodeksem Wybitnego Blogera. Namawianie do rezygnacji z systematyczności? Niewystylizowane zdjęcia? Przecież to wszystko może źle wpłynąć na nasze statystyki. Faktycznie, może tak się stać. Jednak warto zastanowić się, czy zależy nam na liczbach, czy na zbudowaniu fajnej społeczności wokół bloga. 


    Dziś zaczynam urlop i jestem pewna,  że wykonam przynajmniej jeden z powyższych. Ostatni. 😁 Będę odpoczywać na maxa! 😎 Wiem,  że mało mnie tu ostatnio, ale myślę, że już zdążyliście przyzwyczaić do takiej częstotliwości publikowanych treści. A jak już wyluzuję, biegając za rozkrzyczaną Lilką (słuchajcie, to jest istne szaleństwo z tym dzieciakiem! 😵), to zrobię tu porządki. O!

     


    Ściskam!


    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

    Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger