Żegnaj, pieluszko! | 7 książek pomocnych podczas odpieluchowania dziecka




Przychodzi taki moment w rozwoju malucha, że czas pożegnać pieluszkę. Choć to naturalna kolej rzeczy, a nauka higieny i czystości jest jedną z podstawowych umiejętności człowieka, to jednak budzi ona wiele emocji. Nie ma co ukrywać, to stresujące czas zarówno dla dziecka, jak i rodziców.


Nabywanie nowych kompetencji życiowych dla małego organizmu to wielki wyczyn, nie tylko fizyczny, ale i emocjonalny. Jest to w zupełności zrozumiałe. Tak samo, jak stres opiekunów, którzy muszą zmierzyć się ze swoją determinacją i konsekwencją, bo to od siły woli rodziców w dużej mierze zależy powodzenie całej akcji. Jednak oprócz wyżej wymienionych naturalnych stresorów jest coś jeszcze, co pogłębia strach i niepewność przed nowym. To presja otoczenia, "dobre rady", uwagi rzucone mimochodem, opinie bardziej doświadczonych, czyli wszystko to, co zagłusza intuicję i wewnętrzny głos.


Odpieluchowanie to tylko jeden z przykładów, kiedy to rodzice muszą stawić czoła środowisku. Takich sytuacji jest zdecydowanie więcej, jak chociażby wybór sposoby i długości karmienia, ale to temat na oddzielny tekst. Jednak bez względu na okoliczności, czy na przychylne lub nie otoczenie, prawda jest taka, że nie ma złotej recepty na wychowanie dziecka. Są za to tak zwane własne zasoby, jak intuicja rodzicielska, uważność na potrzeby dziecka, spokój, cierpliwość,  empatia i rozsądek. Do tej listy dopisuję jeszcze literaturę. 



do utraty tchu blog

Bajka-pomagajka, czyli książka dobra na wszystko

Zawsze będę stała na straży stwierdzenia, że książka jest idealnym początkiem rozmowy. Dzisiejszy rynek wydawniczy bardzo się stara, aby dostarczyć rodzicom literaturę, która pomoże zrozumieć ich dzieciom otaczający świat. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że są też książki o rozstaniu z pieluszką i nauką korzystania z toalety.



Jesteśmy z Lilą na tym właśnie etapie i choć podchodzimy do tego zupełnie na luzie i bez stresu, to jednak staram się, oswoić ją z tematem. Oprócz nauki korzystania z nocnika i nakładki sedesowej, czytamy książki poświęcone odpieluchowaniu. Takich pozycji jest mnóstwo, ja zaś wybrałam tylko kilka z spośród tych, które miałam możliwość poznać i które uważam za godne polecenia.



7 książek pomocnych podczas odpieluchowania dziecka


1. Ale kupa! Co masz w pieluszce? Guido van Genchten 

(wyd. Nasza Księgarnia)

do utraty tchu blog


Guido van Genchten to moje niedawne odkrycie. Uwielbiam jego książki! Dawkujemy sobie z Lilką jego twórczość, bo zdaję sobie sprawę, że niektóre historie są dla Lisi jeszcze niezrozumiałe. Jednak ta książka i kolejna, którą za chwilę pokażę, są świetne. 


Ale kupa! Co masz w pieluszce? to historia ciekawskiej myszki, która zagląda do pieluszek swoich przyjaciół, zwierzątek i sprawdza stan czystości bielizny. Najzabawniejsze jest to, że pieluszki są ruchome i dziecko naprawdę może zajrzeć do środka, a tam kryje się kupa w całej okazałości z odwzorowaniem rzeczywistym dla każdego zwierzęcia. 😆🙈🙊

 
do utraty tchu blog

do utraty tchu blog


Ok, to może być dla kogoś okropne, ale trzeba przyznać, że bardzo ludzkie! 😂 Jednak obrazowość oraz pozytywny wydźwięk tej historii sprawia, że dla dziecka przekaz tej opowieści jest jasny, a dla rodzica raczej zabawny. 


2. Chce mi się kupę Guido van Genchten 

(wyd. Nasza Księgarnia)

do utraty tchu blog


No, dobrze - korzystanie z nocnika opanowane, ale toaleta jakoś przeraża. Bo duża, bo wpadnę, bo się boję, bo niewygodna... Z pomocą znów przychodzi książka, której bohaterem jest piesek. Chce mu się kupę i to już, a na jego nocniku siedzi właśnie młodsza siostra, bo z jej nocnika korzysta myszka, bo myszki nocnik zajęła żabka... Biedny piesek ma pilną potrzebę, a wszystkie nocniki są zajęte! Rad nierad, musi pokonać lęk i skorzystać z dużej toalety. Okazuje się, że to całkiem fajna sprawa...


do utraty tchu blog


3. Ja już potrafię! O sukcesie na sedesie Agnieszka Frączek, Lee Wildish 

(wyd. Debit)

do utraty tchu blog


Kolejna pozycja to już klasyk w tym temacie i również traktuje o nauce korzystania z toalety dla dorosłych. Mały miś pokonuje wszystkie zawiłości i przeszkody, aby z powodzeniem opanować sztukę sedesowania. 😀


do utraty tchu blog


Uatrakcyjnieniem jest możliwość spłukiwania wody, dzięki wbudowanym w książkę efektom dźwiękowym. My niestety mamy bardzo sfatygowany egzemplarz, który pochodzi z biblioteki. 


4. Nocnik nad nocnikami Alona Frankel 

(wyd. Nisza)

Wróćmy jednak jeszcze do nocnika. 😉


do utraty tchu blog


Nocnik nad nocnikami to była jedna z pierwszych książek, które kupiłam Lilce i darzę ją wielkim sentymentem. Ciekawe jest to, że dostępna jest w wersji dla chłopców i dla dziewczynek. My mamy oczywiście historię Basi, która dostała w prezencie nocnik.


do utraty tchu blog


Prosta opowieść, zrozumiałe zdania, nieskomplikowana grafika - wszystko, co przemawia do małego odbiorcy. 


5. Nocnik Maksa Barbro Lindgren, Eva Eriksson 

(wyd. Zakamarki)

do utraty tchu blog


W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć zakamarkowej książki. Wciąż mam słabość do dziecięcej literatury skandynawskiej, a Barbro Lindgren pojawiła się już u mnie na blogu przy okazji prezentacji fantastycznej serii o prosiaczku Bolusiu


do utraty tchu blog


Seria o Maksie wydana jest w formie kartonowych, małych książeczek, a historia o nocniku to zabawna opowieść o chłopcu, psie i... nocniku. Prosta w przekazie i formie. 


6. Kuba i jego nocnik Liesbet Slegers 

(wyd. Adamada)

do utraty tchu blog


Lubimy z Lilą serię autorstwa Liesbet Slegers. Kiedyś czytałyśmy te, przeznaczone dla najmłodszych (np. Jedzenie, Spanie, Kąpiel), dziś zaś sięgamy po te, które są adresowane dla nieco starszych dzieci. Gdy miałyśmy czas chorowania, to ulubioną książką Lili była o Kasi, która poszła do lekarza. Teraz czytamy o Kubie i jego nowym nabytku - nocniku.


do utraty tchu blog

7. Mój kolega nocnik Marcin Malicki 

(wyd. Book House)

do utraty tchu blog


Mój kolega nocnik wchodzi w skład serii "Pierwsze czynności". Przerabiałyśmy już ubieranie, teraz sięgnęłyśmy po tę o odpieluchowaniu.


Zaletą tej książki z pewnością jest kartonowe wydanie oraz proste, nierozbudowane zdania.


do utraty tchu blog


Korzystanie z toalety i komunikowanie swoich potrzeb przez dziecko to sztuka, ale spokojnie - do opanowania. 😉 Skąd u mnie ten luz w podejściu do tematu? Jakiś czas temu przeczytałam, że przecież po ulicach nie chodzą dorośli w pieluszce, którzy na podwieczorek jeżdżą do mamusi na cycusia. 😂 Kiedyś pożegnali pieluszkę i mleczko od mamy. Wszystko w swoim czasie! Bez pośpiechu, bez nerwów, w zgodzie ze sobą i aktualnym zapotrzebowaniem emocjonalnym dziecka i rodzica.


A że gadają? Zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej od nas jak powinniśmy wychować własne dziecko. Naszym zadaniem jako rodziców jest zapewnienie spokojnych, pełnych miłości i prostej radości warunków do rozwoju. Czasami potrzebny jest tylko czas i gwarancja, że jesteśmy w tym razem. Z pewnością przyda się też książka, która pomoże w etapie przejściowym. 😉 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger