#KOCHANIEprzezCZYTANIE | "Niezłe ziółko" Barbary Kosmowskiej


do utraty tchu blog


O tym, że lubię czytać z Lilką pisałam Wam wielokrotnie. Naszą wspólną czytelniczą podróż rozpoczęłyśmy bardzo wcześnie, bo już wtedy, gdy biły we mnie dwa serca. I tak jest do dziś, prawie dwa lata później. Przebrnęłyśmy przez książeczki kontrastowe, materiałowe, z tekturowymi kartami, w miękkiej oprawie, te minimalistyczne i te nieco bardziej rozbudowane... Różnie z tym naszym czytaniem bywa, bo raz wertujemy je całymi dniami, innym razem nie sięgamy po nie wcale. I choć moim marzeniem jest wypuścić w świat świadomego miłośnika literatury, to wiem też, że jedyną słuszną drogą jest nienachalność, naturalność i swoboda. Tylko w ten sposób nie pozbawię mojej dziewczynki radości z odkrywania świata książek. 


Musicie jednak o czymś wiedzieć. To nie jest tylko tak, że ja - świadoma i trochę zafiksowana na dobre nawyki mama, poświęcam się w całości, aby to moje dziecię wyrosło na porządnego, czytającego człowieka. To tylko półprawdy. 😉 Jest coś jeszcze. Dzięki Lili stała się rzecz niesłychana - zakochałam się w literaturze dziecięcej. Bywają takie dni, kiedy w ogóle nie sięgam po "dorosłe" książki i z ogromną satysfakcją zaczytuję się w lekturach dla najmłodszych. Nie są to tylko potencjalne książki do wspólnego czytania z córeczką, a takie, które z pełną premedytacją i rozmysłem wybrałam z myślą o sobie. 🙊😁 


Jak sami widzicie - Lili nie tylko zmieniła moją codzienność, poprzestawiała półki w głowie, odkurzyła zapomniane pokłady kreatywności i cierpliwości, ale i pokazała to, czego bym pewnie sama nie odkryła. Lubię sobie myśleć, że to dzięki Niej w moim życiu dzieje się tyle dobrego. 😊


#KOCHANIEprzezCZYTANIE


Wdzięczność ze wspólnych chwil, radość z dnia powszedniego, czy miłość, którą podszyty jest każdy moment możemy wyrazić na wiele sposobów. Dlaczego jednym z nich nie uczynić czytania? Totalne oddanie, maksymalne skupienie na małym człowieku, uważność na jego potrzeby i zainteresowania. Gdy odrzucimy wszelkie rozpraszacze, będziemy w stanie dostrzec czystą magię i bliskość, jakie oferuje nam rodzinne czytanie.


do utraty tchu blog


Magda z bloga Save The Magic Moments zorganizowała wspaniałą kampanię społeczną #KOCHANIEprzezCZTYTANIE, zachęcającą innych rodziców do wspólnego czytania z dzieckiem. Do udziału w akcji zaprosiła dziewczyny z Klubu Książki Przeczytaj & Podaj Dalej. 28 blogerek, 28 tytułów, 28 pomysłów na czas z maluchem i książką.


Mój wybór lektury nie jest tak oczywisty. Mogłam przecież pokusić się o prezentację jednej z Lilusiowej biblioteczki, jednak czytelniczych polecajek dla najmłodszych w Internecie jest mnóstwo. Jako osoba pracująca w książkach, każdego dnia pomagająca dzieciom i ich niekiedy zagubionym rodzicom wybrać odpowiednią pozycję, doskonale wiem, że problem pojawia się u nieco starszych dzieci. Dlatego z wielką radością opowiem Wam o moim niedawnym odkryciu, jakim jest twórczość Barbary Kosmowskiej. 



Emocjonalna subtelność Barbary Kosmowskiej


do utraty tchu blog


Jak oswoić to, co obce i nieznane? Jak zrozumieć, że nieodwracalność jest nieodwracalna i raz na zawsze? Że czasami trzeba się pożegnać, tak bez powrotu? Ciężko to pojąć. A ile trudu musi włożyć w to ktoś, kto zna tylko skrawek życia, a jego codzienność często filtrowana jest nakazami i ograniczeniami dorosłych? 


Właśnie w takich momentach potrzebna jest delikatność i zrozumienie dorosłego, który pomoże przebrnąć dziecku w gąszczu emocji i niepojętych zdarzeń. Długie rozmowy, czułe gesty, ale także spokój i cierpliwość. Przecież nawet duży potrzebuje czasu na przyzwyczajenie się do zmian. 


Wielu z nas, tych nieco większych, odczuwa skrępowanie i niepewność, gdy musi podjąć ciężki temat, jakim jest śmierć. Być może w takich momentach warto rozpocząć od wspólnej lektury, która może być początkiem trudnej rozmowy.


do utraty tchu blog


Barbara Kosmowska w swojej twórczości nie ucieka od tematów ostatecznych, które budzą strach i smutek. Co więcej, daleka jest od moralizatorskiego tonu, dopuszcza zaś do głosu dziecko, które pokazuje śmierć i żałobę swoimi oczami. Ten zabieg można odnaleźć zarówno w Dziewczynce z parku, jak i w kolejnej powieści Kosmowskiej - Niezłe ziółko.


O historii Andzi wspominałam w trzecim numerze "Blogostrefy". Jej strata oraz umiejętność odnalezienie się po tragicznych wydarzeniach poruszyła mnie tak bardzo, że z wielką nadzieją sięgnęłam po kolejną powieść Kosmowskiej.



Niezłe ziółko - o dorastaniu i przemijaniu


do utraty tchu blog


- Potrafisz, babciu, cofnąć czas? - zapytał.
- Tak! To wcale nie jest trudne. Na przykład teraz - babcia poprawiła się w fotelu. - Opowiadam ci o Afryce, o kopaniu studni i zielarskich wyprawach na sawannę. I nagle czuję to samo słońce. Widzę piaski pustyni. Słyszę wesołe głosy i śmiech szczęśliwych ludzi, gdy trysnęło życiodajne źródło. O wspomnienia trzeba dbać. Wtedy można przechować to, co było ważne albo piękne. Wspomnienia zatrzymują czas.
- A złe rzeczy? Też się przecież w podróżach zdarzają... - nie dał za wygraną Eryk.
- To prawda. Bywało niebezpiecznie. Na szczęście, gdy wyprawa dobrze się kończy, zapamiętujesz tylko miłe chwile. No i kiedy cofasz czas, musisz pamiętać, która jest teraz godzina. Jaki dzień. Żeby nie przegapić tego, co najważniejsze.
- Co jest najważniejsze?
- Życie, Eryku - odpowiedziała babcia i uśmiechnęła się z zachwytem. 
(Niezłe ziółko Barbary Kosmowskiej) 


Do Eryka przyjeżdża ukochana babcia Malutka. Chłopiec jest przeszczęśliwy, bo wakacje z Babcią Malutką to czas wypełniony przygodami, niesamowitymi opowieściami i uczuciem zupełnego uwielbienia. Eryk najbardziej lubi ich żywe dyskusje, podczas których wszystko staje się jasne. Od dnia przyjazdu Babci ich dom był pełen słońca i radości. Jednak z czasem zaczęły pojawiać się chmury, przez szczelinę w drewnianej okiennicy zaczęła sączyć się cisza, podszyta niewypowiedzianym smutkiem. A Babci było coraz mniej, aż nagle zupełnie zniknęła. 


do utraty tchu blog


Niezłe ziółko Barbary Kosmowskiej dotyka spraw oczywistych, ale często uporczywie upychanych jak niesforny kosmyk psujący idealną fryzurę. Dojrzewanie i przemijanie, strach przed wyzwaniami dnia powszedniego, poczucie niedoskonałości i odmienności, akceptacja i zrozumienie. Wreszcie miłość. Przecież to od niej wszystko się zaczyna. 


Nie jest to lektura lekka i chyba też nie do samodzielnego czytania przez młodego człowieka. Sądzę, że potrzeba tu dużej dojrzałości i spokoju dorosłego, który pomoże przebrnąć dziecku przez gąszcz emocji, jaki serwuje Kosmowska. Niemniej jednak warto! To niezwykle mądra proza, być może dla niektórych może zbyt poważna. Wzrusza, zachwyca i skłania do refleksji. 


do utraty tchu blog


Umiejętność słuchania tego, co mówi dziecko to sztuka, której nie uczą w szkole. Należy to wypracować. Podobnie jest z szacunkiem i zaufaniem. Nie działa to też w jedną stronę. W naszej kulturze głęboko zakorzeniony jest pogląd, iż to w gestii rodziców leży zaszczepienie potomkowi genu porządności. A czy my, dorośli jesteśmy równie empatyczni w stosunku do małego człowieka? Uważność i wspólnie spędzony czas to dziś luksusowy towar, którego coraz częściej brakuje na życiowych półkach. 


Na koniec nie mogłabym przejść obojętnie obok szaty graficznej autorstwa Emilii Dziubak, która jest wprost fenomenalna! Plastyczność, barwność, dopieszczenie w każdym szczególe, tajemniczość i magia. Takie są ilustracje Dziubak. Uwielbiam je, rozpływam się nad każdą z nich. W duecie z opowieścią Barbary Kosmowskiej powstała niezwykła książka. I niech nie zmyli Was metka z literaturą dziecięcą, bo to pozycja dla każdego - małego i dużego. 



🍀 🍀 🍀



Przez cały luty w sieci pojawiają się teksty i zdjęcia czytających rodziców, oznaczone #KOCHANIEprzezCZYTANIE. Jeśli chcecie do nas dołączyć, śmiało! Jest tyle czasu, przecież to nie jest jednorazowa akcja, trwająca miesiąc. Nie zapomnijcie tylko o hasztagu i otagowaniu Magdy z bloga Save The Magic Moments. Ze swojej strony zachęcam Was również do lektury pozostałych wpisów powstałych w ramach tej kampanii. To masa inspiracji, ciekawych blogów i nowych tytułów.  


Czy warto czytać dziecku? No, warto! Tak, jak należy z nim rozmawiać i przede wszystkim słuchać, co do nas mówi. 



Dane techniczne książki:


Niezłe ziółko Barbary Kosmowskiej

Ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo: Literatura
Ilość stron: 104
Premiera: 21.09.2016 r. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger