5 książek o zimie dla dzieci (i nie tylko)


do utraty tchu blog


Zapadał zmierzch. Słońce powoli kryło się za dachami, aby wkrótce zniknąć zupełnie i pojawić się ponownie następnego dnia. Pola otulały się ciemnością, przykryte białym puchem. Nos szczypał niemiłosiernie, uda paliły od mrozu, a tuż przed moimi oczami wciąż pojawiała się ciepła chmurka, którą wypuszczałam przez spierzchnięte usta. Wokół panował spokój, przerywany jedynie oddalającymi się radosnymi odgłosami koleżanek i kolegów, którzy - tak jak ja - wracali do domu po wielu godzinach spędzonych na górce. Moje zmarznięte palce kurczowo łapały sznurek, przewiązany do wypchanego sianem worka, który ciągnęłam teraz za sobą z coraz większym trudem. Mimo zmęczenia, chłodu i oblodzonych śniegowców byłam szczęśliwa. To był kolejny dzień ferii zimowych, pełen przygód i skrzącego się w blasku słońca śniegu. 


⛄ ⛄ ⛄


Taką zimę uwielbiam i taką też pamiętam z dzieciństwa. Szczypiący policzki mróz, oślepiające słońce, które odbijało się od tafli śniegu i mnóstwo śmiechu podczas zabaw na dworze. I szkoda mi, że tak niewiele takich chwil mamy w ostatnich latach. Od kilku sezonów zima skąpi nam swojego uroku, dając w zamian często deszcz i pochmurne niebo.


Dobrze, że są książki. Pełne zimowych opowieści, ze śniegiem, mrozem i pięknymi ilustracjami. 😊 Zebrałam dla Was 5 tytułów z zimą w tle. Dla dzieci i nie tylko. 😉


do utraty tchu blog



1. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cie kocham, kiedy jest zima Sam McBratney 
(wyd. Egmont)


do utraty tchu blog


Będę Was zamęczać tą serią, ale ubóstwiam ją! 😍 Pisałam Wam o niej przy okazji prezentacji książek o jesieni, a dziś mam dla Was zimową część przygód Małego Brązowego Zajączka i jego Dużego kompana.


Pewnego dnia Mały Brązowy Zajączek postanowił pokicać po śniegu, a Duży Brązowy Zając chętnie mu towarzyszył. Podczas wspólnych zimowych harców bawili się w "Co ja takiego mam na myśli?". Znacie tę grę? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do tej książki, a potem spróbujcie tak spędzić czas. 😉



2. Zima Muminków Tove Jonsson
(wyd. Nasza Księgarnia)


do utraty tchu blog


Wewnątrz domu było ciepło i przytulnie. Na dole w piwnicy tliły się wolno na ruszcie całe masy torfu. Księżyc zaglądał w okno oświetlając białe zimowe pokrowce na meblach i owinięty tiulem kryształowy żyrandol. A w salonie wokół największego kaflowego pieca rodzina Muminków spała długim zimowym snem. 

Bywają takie chwile zimą, że zazdroszczę Muminkom tego sennego spokoju. Otuleni ciepłem domu wyczekują wiosny. Jednak nieco byłoby mi żal, gdyby zabrakło tych długich wieczorów, podczas których można poczytać.


W Muminkach jest coś tajemniczego i magicznego. Wyczuwałam to już jako mała dziewczynka, gdy oglądałam je na dobranoc. Dziś lubię do nich wracać od czasu do czasu, o czym pisałam w tekście Muminkowe mądrości.




3. Zimowa wyprawa Ollego Elsa Beskow

(wyd. Zakamarki)


do utraty tchu blog


O tym, że zakamarkowe pozycje są wyjątkowe pisałam wielokrotnie. Teraz nie będę oryginalna - Zimowa wyprawa Ollego Elsy Beskow to szwedzka klasyka gatunku. Z oszczędną grafiką, dobrze mi znaną z dziecięcych lektur. Choć wydana po raz pierwszy ponad 100 lat temu, jej język jest wciąż zrozumiały dla młodego odbiorcy. 


Olle ma wymarzone narty, na których bardzo chciałby pojeździć. Niestety po śniegu nie ma nawet śladu. Pewnego dnia budzi się w ośnieżonej krainie, a jego sen o narciarskich przygodach w końcu może się spełnić...


do utraty tchu blog



4. Patrz, Madika, pada śnieg! Astrid Lindgren


do utraty tchu blog


Dawno, dawno temu, gdy byłam bardzo małą dziewczynką 🙊😉, siostra przyniosła mi książkę z biblioteki. Bohaterką była równie mała dziewczynka, jak ja. Nosiła czerwony kapturek i chciała chodzić ze swoim bratem do szkoły... To było moje pierwsze spotkanie z Astrid Lindgren. Uwielbiałam tę historię i niechętnie rozstałam się z wypożyczoną książką. Po latach natknęłam się na nią w pracy i sentyment do książek Lindgren powrócił.


Patrz, Madika, pada śnieg! to opowieść, której nie znajdziemy w wydawanych współcześnie książkach i właśnie to stanowi o jej niezwykłości. Lindgren stworzyła historię nieco przerażającą, ale i ekscytującą. Całość dopełniają wyjątkowe ilustracje Ilon Wikland.


do utraty tchu blog



5. Wigilia Małgorzaty India Desjardins

(wyd. Dwie Siostry)


do utraty tchu blog


Na koniec zostawiłam coś pięknego, taką moją czytelniczą wisienkę na torcie.  Być może Desjardins nie pokusiła się o oryginalność i wykorzystała motyw powszechnie znany, ale jest w tej książce coś pokrzepiającego i melancholijnego. Samotność osób starszych niezmiennie mnie zasmuca, dlatego sądzę, że warto rozmawiać o tym z najmłodszymi. Empatię należy kształtować i pielęgnować już od najwcześniejszych lat.


Małgorzata postanawia spędzić Wigilię, jak co roku. Sama. Zresztą już w ogóle nie wychodzi z domu. Przez ponad osiemdziesiąt lat nachodziła się wystarczająco. Teraz woli obserwować świat przez okno. Tak jest wygodniej. Jednak w ten świąteczny wieczór dzieje się coś niezwykłego, co odmienia nie tylko tę jedną noc, ale i kolejne dni Małgorzaty. 


do utraty tchu blog



☆ ☆


Zima jeszcze się nie skończyła. Ba, ona nawet na dobre się jeszcze nie zaczęła! 😜😀 Dlatego zanim zaczniemy przywoływać wiosnę i cieszyć się zielenią, doceńmy jeszcze tę, która - choć niepozorna - wciąż trwa. Mamy jeszcze czas na dłuższe wieczorne lenistwo, wspólne czytanie i rozmowy. A książki to przecież zawsze dobry wstęp do dyskusji. 


Znaliście te pozycje? A może macie jakieś inne zimowe tytuły, które skradły Wasze serca? 
Koniecznie się nimi podzielcie!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger