Kreatywne planowanie z Kasią z Worqshop


do utraty tchu blog


Odkąd pamiętam zawsze lubiłam porządek. W pokoju, co nie było wcale takie łatwe, gdy dzieliło się go z siostrami. 😉 W notatkach i książkach, dzięki czemu lepiej przyswajało mi się nowe rzeczy. I w planach, które jasno precyzowałam. Uwielbiam organizować nasze wyjazdy, tworzyć listy to - do i w ten sposób działać. 


To moje zamiłowanie do ładu zupełnie nie potrafiłam przełożyć na blogowanie. Wszystko odbywało się spontanicznie, tak powstawały wpisy i w ten sposób zarządzałam social mediami. Gdy wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, a tuż po rozpoczęłam współpracę z "Blogostrefą" zadań zaczęło przybywać, a w moją codzienność zaczął wkradać się bałagan. 


W tym czasie miałam już za sobą pierwsze kroki w bullet journalu (pisałam o tym TU) i choć całą sobą pragnęłam stworzyć planner idealnie podporządkowany do moich potrzeb, to wciąż coś mnie hamowało. Przeglądałam tablice na Pintereście, starałam się tworzyć swoje kolekcje, ale miałam poczucie, że gdzieś coś nie zaskoczyło. Dziś wiem, że potrzebowałam czasu i kogoś, kto pomoże mi poukładać sobie to wszystko w głowie. Nie potrzebowałam terapii 🙊, a osoby, która zada mi kilka pomocniczych pytań. Tylko tyle. Aż tyle. 😊


do utraty tchu blog


Kreatywne planowanie z Kasią z Worqshop


Pomysł z planerowym wyzwaniem Kasi to był strzał w dziesiątkę! Tego właśnie mi brakowało. Wystarczyły cztery dni, abym ogarnęła wszystkie myśli i nabrała chęci do dalszego planowania w bullet journalu. 


Na czym polegało wyzwanie? Zapisałam się na listę osób zainteresowanych i przez kilka dni otrzymywałam od Kasi wiadomości, naszpikowane plannerową treścią. Przez cały czas wyzwania pracowałam według planu, który stworzyła Kasia. 


Do czego ma mi służyć planner? W czym ma mi pomóc? Jakimi płaszczyznami swojej codzienności chciałabym zarządzać? Co mnie stopuje, czego nie potrzebuję? Jakie kolekcje są mi niezbędne do działania, a bez których mogę się obejść? Te wszystkie pytania i bezwzględna szczerość sprawiły, że już się nie waham. 


Czuję się zmotywowana i wiem, że bez planowania moje blogowanie będzie po prostu marne. A tego bardzo nie chcę. 😉 



do utraty tchu blog


Planner idealnie dopasowany do moich potrzeb


Podstawowym błędem, jakim popełniałam był brak planu w planowaniu. Dokładnie tak! Niby wiedziałam, na czym powinnam się skupić, ale nie potrafiłam tego rozpisać na papierze. Burza mózgów była koniecznością, bo właśnie wypisanie tego wszystkiego okazało się najbardziej pomocne. 


Przyznałam się też przed samą sobą, że te wszystkie ozdobniki, przepiękne grafiki z Pinteresta nie sprawią, że moje działanie będzie efektywniejsze. Nie mam na to po prostu czasu. Z drugiej strony jednak ozdabianie sprawia mi mnóstwo frajdy i relaksuje mnie, dlatego postanowiłam, że będą to tylko drobne rysunki. 🙊 W moim przypadku sprawdza się zasada: im prościej, tym lepiej i... szybciej.


Na koniec zostawiłam wybór kolekcji, które znajdą się w moim bullet journalu. Oczywiście w niektórych momentach będą pojawiać się nowe, spontaniczne listy, ale właśnie w tym tkwi urok bujo - dowolność i swoboda. 



do utraty tchu blog



W moim kreatywnym plannerze każdego miesiąca będą pojawiać się stałe rozpiski:
  • kolekcja miesięczna (w tym małe cele na dany okres);
  • kolekcja dotycząca czasopisma "Blogostrefa", w której rozpisuję wszystkie artykuły (swoje, jak i pozyskanych współpracowników);
  • blogowa kolekcja (pomysły na nowe wpisy, współprace);
  • listy to - do;
  • kolekcja UWAŻNIEJ - na blogu od maja pojawiają się wpisy z tej serii, które pozwalają mi zatrzymać się i docenić to, co tu i teraz. Chciałabym znaleźć miejsce w swoim bujo na taką refleksję. 

Jestem pewna, że mój planner będzie ewoluował. Tak, jak zmieniam się ja i moja codzienność. Nie chcę już stać w miejscu i rozglądać się na wszystkie strony, chcę kroczyć powoli do przodu z jasno określonym celem. 


____________________________________________________

Jeśli szukasz inspiracji oraz motywacji do działania i planowania, to gorąco zachęcam Cię do odwiedzenia bloga Kasi, Worqshop. Gwarantuję Ci poprawę humoru, dawkę pozytywnej energii i mnóstwo przydatnych treści. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger