Zaufaj intuicji. O bliskości, Blogostrefie oraz o tym, że pasja czasami idzie w parze z marzeniami


do utraty tchu blog


Gdy byłam w ciąży stworzyłam listę książek, które poleciłabym przyszłej mamie. Wymieniłam kilka pozycji, które pomogły mi choć w niewielkim stopniu uporać się z wątpliwościami, mnożącymi się wówczas w mojej głowie. Dziś, po 15 miesiącach od narodzin córeczki, podałabym tylko jeden tytuł - Księga rodzicielstwa bliskości Williama i Marthy Searsów. 


Proponowano mi tę książkę wielokrotnie, ale ja sięgnęłam po nią dopiero niedawno. Choć jest to pozycja, z którą warto zapoznać się zdecydowanie na początku rodzicielskiej drogi, to uniwersalność jej przekazu sprawia, że pomoże ona również zaprawionym w bojach rodzicom. Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów wiedziałam, że to niezwykle ważny głos w chaosie parentingowych porad. Wyważony, racjonalny, ale przede wszystkim uczuciowy i prosty. Księga rodzicielstwa bliskości to afirmacja intuicji, naturalnych instynktów, zaufanie sobie i swojej rodzinie. Teorie Williama Searsa całkowicie pokrywały się z moimi matczynymi przemyśleniami, dlatego po przestudiowaniu książki czułam się pewna, że obraliśmy z mężem słuszną drogę w wychowaniu naszego dziecka.


do utraty tchu blog


Jakie było moje zdziwienie, gdy postanowiłam poszukać kilka informacji o rodzicielstwie bliskości  (RB) w sieci. W pierwszej kolejności trafiłam na bardzo poczytny blog, w którym autorka rozprawia się z koncepcją Searsa. Czytałam wnikliwie, ale z każdym kolejnym zdaniem czułam żal. Owszem, można dyskutować, można nie praktykować, można obrać zupełnie inną ścieżkę rodzicielstwa. Wszystko można! Ale porównywanie rodziców RB do nękających i nawiedzonych trolli internetowych, wyznawców Jehowy, a także obwieszonych chustami i wiecznie karmiących piersią swoje pociechy matek, to spora przesada. Było mi przykro, że tak cenna nauka została zepchnięta na margines schematów myślowych, mylnych przekonań, które nijak mają się do teorii więzi Williama Searsa.


ZAUFANIE BLISKOŚCI - MÓJ WKŁAD W BLOGOSTREFĘ

Miałam ochotę podjąć rękawicę i odnieść się do źródła, czyli tam, gdzie powinna rozpocząć się dyskusja o RB. Chciałam rzeczowo, ale przede wszystkim zgodnie z zasadami rodzicielstwa bliskości obalić mity, które narosły wokół tej idei. Właśnie w tym momencie otrzymałam propozycję od Kasi z bloga Yellow Pear, abym dołączyła do zespołu redakcyjnego Blogostrefy, pierwszego czasopisma dla blogerów. Wybór tematu artykułu był dla mnie prosty - z pełnym przekonaniem popełniłam tekst o RB. Pisząc każde zdanie przed oczami miałam moją Lilkę, piętnastomiesięczną dziewczynkę, która w niewielkim serduszku mieści ogromne pokłady wrażliwości. Jestem przekonana, że to okazana Jej od pierwszych chwil życia bliskość, bezwzględne zaspokajanie Jej potrzeb oraz wiara w ideę więzi teraz procentuje empatyczną postawą córeczki. Lilka jest otwarta, zafascynowana otaczającym światem, radosna i w niczym nie przypomina kurczowo trzymającego się maminej spódnicy, wystraszonego dziecka. Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat. Mam ogromną nadzieję, że podzielicie się swoimi odczuciami po przeczytaniu mojego materiału. 😊


do utraty tchu blog
fot. Magdalena Mizera


PREMIERA BLOGOSTREFY JUŻ NIEBAWEM!

Premiera czasopisma odbędzie się już niebawem - 8 sierpnia oddamy w Wasze ręce gotową gazetę. Znajdziecie w niej 12 działów tematycznych, opracowanych przez ponad 20 blogerów! Mój tekst o rodzicielstwie bliskości to nie jedyny artykuł, nad którym pracowałam do pierwszego numeru. Nie chciałabym odbierać Wam przyjemności w odkrywaniu nowego. Dlatego nie zdradzę o czym będzie mój drugi tekst, niech będzie to niespodzianką. 😉 Dodam tylko, że to tekst zupełnie z innej sfery tematycznej. Konkretny, dla blogerów, artykuł, z którego jestem naprawdę zadowolona. Dobrze, już więcej nic nie napiszę! 🙊😂


do utraty tchu blog
fot. Magdalena Mizera

WSPÓŁPRACOWNICY

Blogostrefa to miejsce tworzone przez Twórców dla Twórców. Chcemy inspirować, motywować i zachęcać do działania. My, zespół redakcyjny nie znamy się przecież na wszystkim, dlatego każda z redaktorek zaprosiła do współpracy innych blogerów i specjalistów, którzy zechcieli podzielić się swoją wiedzą. Jestem niezwykle dumna z materiału, jaki udało mi się pozyskać od osób, z którymi pracowałam w pierwszym numerze magazynu. We wtorkowym wydaniu Blogostrefy znajdziecie tekst Asi i Adama Dzielickich, autorów bloga Na nowej drodze życia, którzy od ponad trzech lat podróżują po świecie autostopem. W dziale urodowym natomiast przeczytacie rzetelny i konkretny tekst Moniki Bułakowskiej, znanej w sieci jako Żurnalistka. Jest jeszcze jeden bardzo dobry artykuł, który osobiście jest mi niezwykle bliski, a to dlatego, że dotyka literatury. Jego autorką jest Katarzyna Kulik, prowadząca bloga Niebieska Papużka.




Jestem wdzięczna Kasi Berskiej, że uwierzyła we mnie i dostrzegała to, czego sama jeszcze o sobie nie wiedziałam. Praca nad czasopismem jest czasochłonna i wymaga ode mnie wielu wyrzeczeń i pracy, ale satysfakcja jest ogromna, a moja radość nie zna granic. Dziękuję też Asi, Adamowi, Monice oraz Kasi za to, że zgodzili się dołożyć swoją cegiełkę w budowaniu Blogostrefy. To będzie coś dobrego, to musi się udać!


To co? Do przeczytania we wtorek! 😄


Serdeczności!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger