UWAŻNIEJ #maj


do utraty tchu blog


Uważniej to nowa seria wpisów na blogu, w której chciałabym podzielić się z Tobą tym,
co jest dla mnie ważne w bieżącym czasie. 
Inspiracją do powstania tej serii jest Kasia z bloga worqhop.
Dzięki opracowanym przez Kasię słowom-kluczom będę mogła opowiedzieć Ci,
co mnie inspiruje, motywuje, napędza, a czasem spowalnia,
czyli wszystko to, co prowadzi mnie do uważnego i świadomego życia. 


♥ ♥ ♥


I wtedy przyszedł maj 
Zamieszał w moim sercu
Zgubiłam cały żal
Poczułam co to szczęście
Tylko szczęście
Całe szczęście
Tylko szczęście...


Piszę te słowa zasłuchana w słowa piosenki Varius Manx. Moją twarz otulają promienie wiosennego słońca, a ja uśmiecham się do tego, co przyniosą mi kolejne tygodnie. Pozytywne nastawienie to ogromny krok na przód. 😉 Jestem przekonana, że z radością w środku wszystko będzie prostsze i te zmiany, które nadchodzą nie będą tak dotkliwe. Wręcz przeciwnie - sprawią, że moja codzienność będzie pełniejsza. 



do utraty tchu blog



CZUJĘ SIĘ jak na huśtawce. Przede mną niezwykle wymagający i intensywny czas. Powrót do pracy w pełnym wymiarze, rozłąka z Lilunią i emocje, które kipią we mnie niczym wrząca woda. Wszystko wokół jest dla mnie nowe - nowe otoczenie, nowe obowiązki i w tym wszystkim moja maleńka, dzielna dziewczynka. 


TĘSKNIĘ ZA chwilami, gdy byłyśmy dla siebie na wyłączność. Poluzowanie tej mocnej więzi i pozwolenie Lili na większą samodzielność to dla mnie krok milowy. Jednocześnie wiem, że to będzie dobre dla nas obu.


do utraty tchu blog


CIESZĘ SIĘ każdą chwilą. Mam ich przecież teraz tak niewiele! Wspólne poranki, łyk kawy na balkonie, który przeszedł totalną metamorfozę. Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem, ale dzięki temu mam poczucie, że nie stoję w miejscu.


PRACUJĘ NAD nowym projektem, który pochłania mnie ostatnio bez reszty. Nowe czasopismo dla blogerów, które w lipcu będzie miało swoją premierę to dla mnie priorytetowe przedsięwzięcie. Każdą wolną chwilę spędzam teraz na zapisywaniu pomysłów, tworzeniu artykułów i szlifowaniu swoich umiejętności redaktorskich. Ponadto wciąż pracuję przy audycji w Radiu UWM FM, Rodzicielskie kieszonkowe, gdzie polecam książki dla przyszłych i młodych rodziców. W maju miałam również przyjemność być gościem na zajęciach Media społecznościowe i marketing biblioteczny w Bibliotece Uniwersyteckiej UWM w Olsztynie. To było dla mnie niezwykle ważne doświadczenie - sporo czasu spędziłam na przygotowaniach, potem musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu i stanąć przed liczną grupą, aby opowiedzieć o prowadzeniu bloga o książkach. Ale było warto! Wiadomości zwrotne od uczestników spotkania tylko mnie w tym utwierdziły.


do utraty tchu blog

do utraty tchu blog



UCZĘ SIĘ nowej organizacji dnia. Zadań przybywa, a moja doba za cholerę nie chce się wydłużyć! Praktykuję krótkie, ale intensywne spanie, ale domyślam się, że długo tak nie pociągnę.


POTRZEBUJĘ więcej czasu i cierpliwości na ogarnięcie rzeczywistości. Na blogu może być mnie mniej. Z pewnością tak będzie. Wierzę jednak, że to zrozumiesz i poczekasz aż wszystko się ustabilizuje. Zdecydowanie więcej mnie na Facebooku i Instagramie, więc jeśli tam jeszcze nie zaglądasz, to koniecznie nadrób zaległości. 😉 A tymczasem przypominam Ci o kilku tekstach, które pojawiły się w maju na łamach Do utraty tchu:









do utraty tchu blog

do utraty tchu blog

do utraty tchu blog

do utraty tchu blog



CZYTAM trochę wolniej, bo książki, po które sięgam są o wiele bardziej wymagające. Staram się to robić uważniej, notuję i analizuję nowe treści. Obecnie jestem w trakcie lektury Rodzicielstwo bliskości Williama i Marthy Sears. Żałuję, że nie sięgnęłam po nią wcześniej, choć czytając ją utwierdzam się o sile intuicji i zaufaniu w kontaktach z bliskimi. Coraz częściej jednak tęsknię za moimi ukochanymi obyczajówkami, za czytaniem dla samego czytania. Jeszcze tylko chwilka i wszystko wróci do normy.


CHCIAŁABYM więcej się ruszać. Powrót do moich zdrowych nawyków i aktywności fizycznej to moje marzenie. Czuję się ociężała, dieta nie jest taka, jaka być powinna. Argument, że nie mam czasu i jestem zmęczona jest beznadziejny, bo zdaję sobie sprawę, że moje kiepskie samopoczucie to właśnie jest jedno z następstw mojego lenistwa.


do utraty tchu blog


JESTEM WDZIĘCZNA. Tak po prostu. To dla mnie jedna z ważniejszych umiejętności - cieszyć się z tego, co mam. A mam naprawdę dużo. Dziękuję, że mam możliwość rozwinąć skrzydła, że jest wokół mnie tyle dobrych duszyczek, które w to wierzą. Wiem, że jest tego dużo i może to łapanie kilku srok za ogon, ale jeśli teraz nie zaryzykuję, to kiedy? Kiedy jest odpowiedni czas na zmiany? Kiedy będę na to gotowa, jak nie teraz? Wsparcie najbliższych, ich radość z mojego szczęścia to dla mnie porządny kopniak, aby nie czekać, tylko działać.


CZEKAM NA to, co przyniosą kolejne tygodnie. Jestem przekonana o słuszności i potrzebie inicjatyw, w które się zaangażowałam. Wierzę, że to będzie coś wielkiego.


do utraty tchu blog



Maj był powolny, skupiony na tym co TU i TERAZ. Zamknęliśmy jeden z najwspanialszych okresów w naszym życiu - pierwszy rok życia we trójkę. Lilka to nasza iskierka, taki mały chochlik. Teraz czeka nas trudny egzamin z organizacji i realizacji z zamierzonych planów. Trzymaj za nas kciuki!


Do następnego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj, kochaj, czytaj! , Blogger