Halo?! Ratunku! Rodzice zamknęli mnie w więzieniu!


do utraty tchu blog


Odkąd Lili odkryła moc swoich nóżek, wszędzie się wspina i zrzuca wszystko, co jest w zasięgu jej rączek. To nic dziwnego, jest to w pełni prawidłowy rozwój małego człowieka, którego ciekawi otaczający świat. Jednak kreatywność naszej córeczki czasami mrozi krew w żyłach i zatrzymuje bicie serc. 😨 Lilka szczególnie upodobała sobie komodę, na której stoi telewizor. Wizja spadającego szklanego pudła na maleńkie ciałko prześladowała nas tak często, że postanowiliśmy coś z tym zrobić. Zamknęliśmy nasze dziecko w więzieniu, a dokładniej w drewnianej zagrodzie. Spokojnie, czasami ją wypuszczamy... 😜



Drewniana zagroda (kojec) dla dziecka


do utraty tchu blog


Dlaczego? Po co? W jakim celu? 

Każdy rodzic wie, że czasami fajnie jest zająć czymś malucha, zostawiając go w bezpiecznym miejscu. Może i fanaberia, ale rodzic też człowiek i musi wyjść do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie lub udać się tam, gdzie król chadza piechotą...😀O ile jest wtedy drugi sprawca zamieszania, to super, ale nie zawsze można skorzystać z takiej pomocy. Wtedy właśnie pojawia się problem. Szczególnie, gdy Twój brzdąc jest już mobilny i porusza się niczym gąsienica-błyskawica. 🐛😂


Początkowo planowaliśmy zakup tradycyjnego, miękkiego kojca, który mógłby również pełnić funkcję łóżeczka turystycznego. Jednak Lilka szybko wyprowadziła nas z błędu. Nasza dziewczynka nie przepada za zbyt długim przebywaniem w łóżeczku i wytrzymuje tylko tyle, na ile jest to konieczne, czyli maksymalnie 15 minut. Dlatego zrezygnowaliśmy z zakupu miękkiego kojca na rzecz drewnianej zagrody.



Drewniana zagroda  - co to takiego?

To nic innego jak płotek, który można ustawić w dowolnym miejscu. Co więcej, jest on ruchomy, czyli możesz rozstawić go w dogodny dla siebie sposób. Zagrodę możesz zamknąć i korzystać jedynie z otwieranej bramki (nie, nie musisz ćwiczyć przeskakiwania przez płotki 😉), ale możesz ją również rozciągnąć wzdłuż obszaru, który chcesz odseparować od swojego brzdąca.


do utraty tchu blog


Do wyboru są zagrody z różną ilością elementów, nasza składa się z siedmiu. Ponadto każda część połączona jest z kolejną specjalnym łączeniem, które powoduje, że płotek jest stabilny i nie ma obawy, że dziecko przeważy swym ciężarem ogrodzenie.


do utraty tchu blog

do utraty tchu blog


Tak, jak wcześniej wspominałam kojec wyposażony jest w bramkę, która ma zabezpieczenia przed swobodnym otwieraniem.


do utraty tchu blog

do utraty tchu blog


Czy to praktyczne?

Tak! Z pewnością nie żałujemy pieniędzy wydanych na to zabezpieczenie. Nie jest to tani gadżet (koszt takiej zagrody to około 200 - 300 zł), ale nam udało się kupić używany kojec, który jest w bardzo dobrym stanie, a jego cena była znacznie niższa od nowego produktu.


Jesteśmy spokojniejsi. Nie musimy być w ciągłym biegu i gotowości, aby chwytać spadające przedmioty. Lilka nie interesuje się już tak bardzo tym, co jest poza zasięgiem jej rączek. I dobrze! Mieliśmy bardzo podobne doświadczenie z listwami przypodłogowymi i zaślepkami, które maskowały łączenia. Początkowo Lili wyciągnęła wszystkie w całym domu. Nie wkładaliśmy ich na miejsce, bo to była syzyfowa praca - mały ślimaczek podpełzał i ponownie wygrzebywał je swoimi paluszkami. Po jakimś czasie mąż ponownie zamontował brakujące elementy, a córeczka nawet tego nie zauważyła. Przypuszczam, że z kojcem może być podobnie. Gdy usuniemy ogrodzenie (luz, nie mam zamiaru być zakratowana do końca życia 😜), nie będzie to już tak interesujący obszar dla Lilki.


Jeśli obawiasz się klaustrofobicznej reakcji swojej pociechy, to warto pamiętać, że zagroda nie musi być zamknięta. My zazwyczaj mamy ją rozciągniętą wzdłuż stołu z krzesłami i mebli, pozostała część jest w zasięgu córki. Młoda spokojnie może spacerować po całym mieszkaniu. Z funkcji blokowania wyjścia korzystamy wyłącznie, gdy jest taka konieczność.


Dzięki odseparowaniu od mebli Lili zaczęła bawić się zabawkami. Do tej pory interesowało ją wszystko, ale nie kosz z jej szpargałami. Teraz lalki, misie i piłki są w ciągłym ruchu.


do utraty tchu blog


Zagroda rozwiązała również problem wyjścia na balkon. Gdy rozpoczyna się sezon wiosenno-letni, nasz dom zyskuje jeszcze jedno pomieszczenie - właśnie balkon. Drzwi są tam zazwyczaj otwarte, ale taka sytuacja nie miałaby racji bytu przy chodzącej Lili. Dlatego cieszę się, że mamy kojec, bo dzięki temu z łatwością zablokuję wyjście na balkon. Sądzę, że zagroda będzie z nami podróżować również do dziadków. Duży ogród i bliskość dość ruchliwej drogi w pobliżu - to z pewnością atrakcyjne miejsca dla ciekawego świata małego człowieka, ale niekoniecznie bezpieczne.



* * *


Wychowanie dziecka to szalenie ciężka przeprawa, bo każdego dnia piętrzą się przed Tobą stosy wyzwań. Wciąż musisz dokonywać wyborów i choć czasami głowa pęka od myślenia, uszami idzie Ci dym, a kabelki łączące rozum z sercem rozgrzane są do czerwoności, to Ty i tak masz poczucie, że gdzieś popełniasz błąd. Jedno jest pewne - chcesz jak najlepiej. Starasz się i chronisz całym swoim istnieniem. Czasami chcesz wyluzować, innym razem spinasz się na maksa. Ciężko jest znaleźć ten złoty środek. 


Wybory nie dotyczą wyłącznie spraw na granicy życia i śmierci, niekiedy bywają szalenie prozaiczne. Dla jednych zakup drewnianej zagrody będzie zbędny. Przecież można obejść się bez takich wynalazków. Nasze babcie sobie radziły, poradzimy sobie i my. Owszem, można być minimalistą w wychowaniu dziecka, a można obłożyć się najnowszymi gadżetami. Wiesz, to naprawdę nie ma znaczenia. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby czuć się z tym dobrze. 


Jeśli szukasz czegoś do zabezpieczenia domu lub masz ogród, który budzi Twoje zastrzeżenia w kwestii bezpieczeństwa, to może właśnie taka zagroda będzie dobrym rozwiązaniem. Jest szybka w demontażu, można ją także w prosty sposób złożyć i odstawić w ustronne miejsce. Dla nas to było idealne rozwiązanie, które posłuży nam przez najbliższe miesiące, a potem pewnie poszuka nowych właścicieli. 😉


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj, kochaj, czytaj! , Blogger