"A potem przyszła wiosna" Agnieszka Olejnik




Mam za sobą okres czytelniczy, gdy bojkotowałam współczesne polskie pisarki. Nieszczęśliwa kobieta, zapomniany domek i on - rycerz na białym koniu. Ożeż, ile można?! 😆 Na szczęście (dla mnie), że przełamałam tę złą passę w nieodpowiednim doborze literatury i w końcu zaczęłam trafiać na wspaniałe książki.


Z twórczością Agnieszki Olejnik zetknęłam się raz - rok temu, gdy sięgnęłam po powieść Dziewczyna z porcelany. Nie spodziewałam się, że to będzie dla mnie aż tak udane spotkanie. Byłam naprawdę mile zaskoczona zarówno historią Michała, jak i warsztatem językowym autorki. To był dobrze spędzony czas, dlatego z przyjemnością przeczytałam kolejną książkę pani OlejnikA potem przyszła wiosna.


Ze zdumieniem odkryłam, że wiele rzeczy na świecie jest "tak po prostu". Chyba nie ma co komplikować sobie spraw. Tak sobie pomyślałam.
A. Olejnik, A potem przyszła wiosna 



Często o tym zapominam, że świat bywa prosty. Niepotrzebnie kluczę w zakamarkach własnych domysłów, smakuję każde słowo i kołyszę się na huśtawce emocji. O ile lżejsza jest codzienność, gdy przyjmuję to, co daje los. Nie rozdrapuję, aby dotrzeć do drugiego dna z poczuciem, że przecież nic nie jest takie, jakie wydaje się z pozoru. Jak ciekawy staje się dzień, gdy uśmiecham się bez powodu, przytulam się i całuję powietrze, którym oddycham. 




Kiedy po raz pierwszy spotkałam Polę, bohaterkę powieści A potem przyszła wiosna Agnieszki Olejnik, zrozumiałam, że moje podejście do świata nie jest czymś dziwnym. Takich tymczasowo ślepych dusz jest znacznie więcej. Pola musiała spaść ze szczytu, aby zrozumieć, że tak naprawdę tkwi na pagóreczku ułudy, zawiści i kłamstwa. Jako znana aktorka nie zaprzątała sobie głowy tym, że jej rzeczywistość pędzi w zawrotnym tempie. Tak miało być. Wywiady, blask fleszy, praca na planie i wszystko na pokaz. Interes się kręcił, kariera kwitła. Każdy krok Poli śledziły hieny z aparatem, więc nie było mowy o wyjściu w dresie po bułki. Dlatego przed zatrzaśnięciem drzwi kobieta starannie nakładała makijaż, układała fryzurę i dobierała strój. W jej idealnym świecie był jeszcze Grześ, również topowy aktor, nieziemsko przystojny i pachnący. I tak jakoś nijak mały się zdjęcia w brukowcu, ukazujące cud-Grzegorza między nogami znanej modelki.


Zdrada ukochanego to nie był tylko idealny temat dla brukowców, to był także początek końca kariery Poli. Ale czy to miało jakiekolwiek znaczenie dla bohaterki? Może niecny postępek Grzegorza był tylko dobrym pretekstem do porzucenia zakłamanego świata szołbiznesu?


Pola staje na rozdrożu i musi wybrać drogę, którą chce podążać. Jednak zanim podniesie się z kolan i zachłyśnie świeżym powietrzem, będzie potrzebowała cholernie dużo siły, aby stoczyć bitwę z demonami przeszłości.


A potem przyszła wiosna to nie jest lekkie czytadełko, to historia, która dostarczy Ci niesamowitych emocji. Pokaże, że życie nie rozpieszcza i pewnie wielokrotnie przeciągnie Cię po bruku, ale warto je smakować. Delikatnie cedzić słodycz miłości, otulać się promykami radości i grzać się w cieple prostych, codziennych spraw. 


Poznając kolejne losy Poli spisane piórem pani Olejnik, nie mogłam przejść obojętnie obok stylu autorki. Wśród niebywale wciągającej opowieści, zdarzały się takie zdania-perełki, które wybijały mnie z rytmu. Zatrzymywałam się przy nich na chwilę, aby dotknąć okrągłych liter, musnąć plączące się wyrazy i zapleść z nich zdania. A później stało się coś niezwykłego. W książce zaczęły pojawiać się wiersze, jak kwiaty na wiosennej polanie, krótkie, proste w odbiorze. Jednak to wystarczyło, aby obudzić we mnie uśpioną chęć ponownego rozkoszowania się poezją. Już następnego dnia po rozstaniu z bohaterami książki, wypożyczyłam w bibliotece Otello Szekspira.




Jeśli książka, którą czytasz pobudza wyciszone struny, w Twojej głowie zaczyna grać zapomniana już dawno melodia, a Ty nucisz, uśmiechasz się i czujesz chęć na więcej - wiedz, że to była dobra książka! 😊




Dane techniczne

A potem przyszła wiosna Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
ISBN 9788379763337

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger