Z Lilusiowej biblioteczki: "Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych" Marta Galewska - Kustra


nauka mówienia


Gdy byłam bardzo maleńką Olą ukochałam swojego smoczka miłością ogromną. Nazywałam go pieszczotliwie mela mela. Według opowieści mamy w tym czasie porozumiewałam się własnym, dziecięcym językiem. I tak mysz to była buma - wspominam o tym nieszczęsnym gryzoniu, bo odegrał on dość istotną rolę w mojej drodze na szczyt retoryki. 😆 Wracając do olinego pierwszego słownika, to gdy coś nie spotykało się z moją aprobatą, poetycko karciłam to krzycząc beeee!; a gdy mój brzuszek robił się pusty, dopominałam się wołając am am! Pewnego dnia moja rodzicielka postanowiła przerwać tę złotą nić wymizianego, wymemlanego i wygryzionego porozumienia między mną a mela mela - wyrzuciła smoczek, informując mnie jednocześnie, że został zjedzony przez małą, biedną myszkę. I choć moja rozpacz była okropna, a zawodzenie na tyle skuteczne, że w trybie natychmiastowym zakupiono mi siedem nowych smoczków, to właśnie te traumatyczne wydarzenia sprawiły, że wypowiedziałam pierwsze, pełne zdanie. Swój żal wyraziłam  zwięźle, acz treściwie: Buma bee, buma am mela mela. 😂 


Dziś trochę prześladuje mnie ta historia, szczególnie podczas rodzinnych spotkań. Niemniej idealnie obrazuje, w jaki sposób mały człowiek uczy się mówić. Niezwykle istotną rolę odgrywają tu rodzice, którzy pomagają dziecku stworzyć językową bazę. Często porozumiewają się ze swoją pociechą, stosując wyrazy dźwiękonaśladowcze. I to właśnie jest jedna z pierwszych lekcji nauki mówienia. Następnie w sposób naturalny łączą słowa z gestami, dodają do tego wyrazistą mimikę, wypowiadają dobrze znane wierszyki, wyliczanki i bajki. To wszystko sprawia, że dziecko oswaja nieznany mu świat słów. 


Lili jest jeszcze malutka, ma ukończone siedem miesięcy. Jednak odkąd zaczęła samodzielnie przemieszczać się, stabilnie siedzieć i spacery spędza w spacerówce, zauważyliśmy, że jest żywo zainteresowana wszystkim wokół. Co więcej, z każdym dniem wydaje więcej nowych dźwięków, czasami udaje jej się wypowiedzieć mama, uwielbia muzykę, dlatego często śpiewamy i tańczymy, czytamy książeczki... Jestem przekonana, że te nasze - tak oczywiste dla każdego rodzica - zajęcia są dobrym początkiem w nauce mówienia. 


nauka mówienia


Będąc ostatnio w bibliotece natknęłam się na nową książeczkę, Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych autorstwa Marty Galewskiej - Kustry. Wystarczyło jedno spojrzenie, aby przekonać się, że to idealna lektura dla nas. 




Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych 

Marta Galewska - Kustra


nauka mówienia


Pucio uczy się mówić to pierwsza część przygód małego chłopca i jego rodziny. Jest to książeczka adresowana do najmłodszych dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z mówieniem. Poprzez krótkie teksty, które bazują w większości na prostych zdaniach i wyrazach dźwiękonaśladowczych, już nawet kilkumiesięczny maluszek świetnie odnajdzie się w świecie Pucia. 


Książka opatrzona jest wstępem dla rodziców, w którym zawarta jest instrukcja obsługi - jak zbudowana jest książeczka, jak jej używać, czego unikać oraz na co zwrócić uwagę. Choć pozycja ta jest bardzo prosta w odbiorze, to każdy rodzic może pokusić się o własny sposób przekazu. Jestem przekonana, że ta dowolność wyboru w formie czytania sprawi, że spędzony czas z książką Marty Galewskiej - Kustry będzie cudowną zabawą z maluchem.


nauka mówienia


Naturalnie przygodę z Puciem i jego najbliższymi można rozpocząć od przeczytania książki od pierwszej do ostatniej strony i my z Lilą właśnie tak poczyniłyśmy. Jakie było moje zdziwienie, gdy zwiercona na co dzień Lilka siedziała cichutko i z ciekawością wysłuchała całej(!) opowieści. Dotykała kartonowych kart, stukała paluszkami i uśmiechała się, gdy wymawiałam dźwięczne wyrazy. Moja radość jest jeszcze większa, bo Lili zaczyna powoli je powtarzać, oczywiście jeszcze bardzo nieporadnie. 😉 I jeśli myślisz, że tu czas spędzony z Puciem się kończy, to jestem w obowiązku wyprowadzić Cię z błędu. Treść książki jest na tyle uniwersalna, że każda karta to scenariusz dobrze znany maluchowi - jest mama, tata, siostra, mały dzidziuś, babcia, dziadek, spacery, wspólne posiłki, wycieczki do lasu, czy na wieś. Dlatego śmiało możesz otworzyć ją na dowolnej stronie i czytać jako odrębną historię. Innym pomysłem na wspólne odkrywanie świata Pucia to wyszukiwanie przedmiotów na obrazkach i nazywanie je wyrazami dźwiękonaśladowczymi.


Forma, na jaką się zdecydujesz naprawdę nie ma znaczenia! Równie dobrze możesz stworzyć własną historię. W tym wszystkim najważniejsza jest chwila, którą spędzisz ze swoim maluchem. 😊


Podczas wyboru lektury dla najmłodszych niezwykle ważne są dla mnie ilustracje. Uwielbiam kolorowe i baśniowe, ale dla takich malutkich, tyci tyci warto ograniczyć się do prostej grafiki. Ta pozycja spełnia moje wymagania. Obrazy są jasne w przekazie i zabawne. Dzięki temu maluch nie powinien mieć problemu z odnalezieniem wybranego elementu. 


nauka mówienia

nauka mówienia


Książka Pucio uczy się mówić jest dużego formatu (zbliżony do A4), a jej kartki są tekturowe. Na tym etapie to dla nas istotne, bo dzięki temu Lili bez problemu przewraca sama strony. Ponadto taka forma jest wytrzymała i odporna na ruchliwe łapki niemowlaka.


Chyba jak większość rodziców staram się wspomóc rozwój swojego dziecka, a książka to według mnie nieoceniona pomoc. Jako filolog polski i bibliotekarz czuję się w obowiązku, aby bronić stanowiska, że czytanie to nie tylko obowiązek i nauka. To może być świetna zabawa, a Pucio uczy się mówić Marty Galewskiej - Kustry jest idealnym sposobem połączenia przyjemnego z pożytecznym.



* * * 



Jakiś czas temu zaczęłam rozglądać się za książeczką dla córeczki, którą moglibyśmy podarować jej na Mikołajki. Zwróciłam się o pomoc do moich ulubionych dziewczyn z grupy facebookowej Przeczytaj & Podaj Dalej, które poleciły mi księgę dźwięków. Z pewnością taka książka trafi do naszej biblioteczki, ale to właśnie Pucio i jego rodzina zostaną z nami na dłużej. Niebawem będziemy musiały rozstać się z bibliotecznym egzemplarzem, więc zbliżający się 6 grudnia to odpowiedni czas, aby wybrać się do księgarni. 😄





Dane techniczne

Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych Marta Galewska-Kustra
Seria: Uczę się mówić
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
ISBN 9788310130815


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj, kochaj, czytaj! , Blogger