Kryminalny lipiec. "Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood


dziewczyny, które zabiły chloe


Kryminał w mojej domowej biblioteczce zaliczam do czytelniczych zachcianek - ot, sięgam, choć obyłabym się bez tego.  Lubię jednak od czasu do czasu zaznać literackiego dreszczyku. I pewnie dlatego, że robię to niezbyt często, wybór jest starannie przemyślany. Zazwyczaj musi mnie zainteresować zarys fabuły, ale przyznam się, że preferuję łagodną odmianę tego gatunku - mroczny, momentami przerażający, ale bez okropnych, drastycznych scen. Dla fanów kryminału pewnie trąci to literackim oszustwem, ale wychodzę z założenia, że można zbudować napięcie bez wypruwania wnętrzności. 

Na szczęście mam szczęście i lektury, które trafiają do mnie zaspokajają mój głód sensacji. Na tyle, abym po przeczytanej książce nie bała się własnego cienia. :) W lipcu w moje ręce trafił dość ciekawy thriller/dramat (?) psychologiczny, Dziewczyny, które zabiły Chloe Alex Marwood. No właśnie, to książka, którą ciężko "zaszufladkować" i podpiąć pod właściwą, literacką etykietę. Jest zbrodnia, jest kara, ale czy w ostatecznej ocenie to jest motywem przewodnim rozważań Marwood? A może źródło zła w człowieku, wydawanie osądów, a także determinizm ludzkiego losu jest tym, nad czym pochyla się autorka w swojej debiutanckiej powieści?


dziewczyny, które zabiły Chloe


Przecież o to właśnie w życiu chodzi. Nie o wakacje, kolacje w knajpach i pragnienie posiadania więcej rzeczy, ale o to, by napić się razem herbaty i przytulić po długim dniu. Chodzi o wybaczenie i zapomnienie, ulgowe traktowanie. A także o uczciwość, prawdę i zaufanie, o stworzenie bezpiecznego, ciepłego schronienia dla tych, których się kocha.

Alex Marwood Dziewczyny, które zabiły Chloe


Ile jesteś w stanie poświęcić, aby chronić tych, których kochasz? Pewnie wiele, a może nawet wszystko... Kirsty i Amber całe życie budowały na kłamstwie, aby zaznać choć odrobinę normalnej codzienności. Fałszywe nazwiska, fałszywa przeszłość i złudne poczucie bezpieczeństwa. Ich domki z kart, starannie budowane przez lata, może zburzyć jeden podmuch przeszłości. Czego się obawiają, przed czym uciekają?


Pewnego, upalnego dnia w 1986 roku Kirsty i Amber spotkają się po raz pierwszy. Jeszcze tego samego wieczoru obie zostają posądzone o morderstwo i umieszczone w ośrodkach dla nieletnich przestępców. Każda z nich otrzymuje nową tożsamość, aby móc rozpocząć dorosłe życie. Jest tylko jeden warunek - nie mogą utrzymywać ze sobą kontaktu. Po wielu latach nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że drogi Kirsty i Amber ponownie się krzyżują. Każda z nich zrobi wszystko, aby nie odkryto ich tajemnicy i zapewnić bezpieczeństwo swoim rodzinom. 


dziewczyny, które zabiły Chloe


Powieść Dziewczyny, które zabiły Chloe ma to, co powinna mieć dobra, letnia lektura - mroczna atmosfera nadmorskiej mieściny, seria niewyjaśnionych morderstw i dwie kobiety, które za wszelką cenę pragną ukryć tajemnicę sprzed lat. Ponadto na uwagę zasługuje ciekawie rozbudowane tło społeczno - obyczajowe, które tworzy ponury i smętny klimat książki. Jednak mam nieodparte wrażenie, że to nie o samą zbrodnię tu chodzi, lecz o coś więcej. O jeden błąd, o zbyt łatwe ferowanie wyroków i niesprzyjający splot wydarzeń, który może doprowadzić do tragedii. I gdzieś na marginesie możemy dostrzec niedopracowany plan resocjalizacyjny i  chęć osądzania. Bo nie ma znaczenia, czy winny jest winny. Trzeba po prostu znaleźć kogoś, na kogo można zrzucić ciężar zła.


Alex Marwood jako debiutantka weszła w zgrabnym stylu na literacką scenę, o czym świadczy chociażby Nagroda im. Edgara Allana Poe za najlepszą powieść w 2014 roku. Liczę, że niebawem znów będę mogła sięgnąć po książkę, która wyjdzie spod pióra tej pani.



Dane techniczne

Dziewczyny, które zabiły Chloe Alex Marwood
Wydawnictwo: Albatros
ISBN 9788378853909

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger