5 filmów na lipcowe wieczory


filmy na lipcowe wieczory


Na dobry film zawsze jest odpowiednia pora. Nie ma dla mnie znaczenia, czy obejrzę go podczas długich, jesiennych wieczorów zakopana pod ciepłym kocem z kubkiem gorącego kakao w ręku, czy podczas letnich, upalnych dni zanurzona w zapachu maciejki, który sączy się przez uchylone drzwi balkonowe. 

Uwielbiam wieczorne seanse. To czas totalnego wyciszenia i odpoczynku po męczącym dniu. Po ogarnięciu naszego trzyosobowego gospodarstwa, to znaczy wykąpaniu i utuleniu Lilki do snu, przyrządzamy sobie kolację i udajemy się do naszego domowego kina (czytaj: rozkładamy się na kanapie jak dwa naleśniki i odpalamy telewizor).

W ostatnim czasie udało nam się wyszperać w zakamarkach sieci kilka perełek, które z pewnością mogą umilić lipcowe wieczory. 


Projektantka / The Dressmaker




Po roli w Projektantce zakochałam się w urodzie Kate Winslet. Jest piękna, zmysłowa, kobieca... No, wprost nie mogłam napatrzeć się na nią! Być może wybór Liama Hemswortha na rówieśnika Kate nie był do końca trafny, ale po obejrzeniu tego filmu stwierdziłam, że to dość intrygujący zabieg.


Brzydka, zapomniana przez świat maleńka miejscowość gdzieś w Australii, ludzie zniszczeni przez brudną codzienność i ona - piękna, wytworna kobieta w strojach rodem z najlepszych francuskich domów mody. To naprawdę fascynująca mieszanka i historia, którą warto poznać.


Mustang




Mustang to trochę taka współczesna baśń o dojrzewaniu, ale w zderzeniu z hermetycznym i konserwatywnym światem tureckich tradycji. Pięć sióstr - młodych, pełnych życia i dziecięcej naiwności pomieszanej z pierwszymi pragnieniami - stara się przeciwstawić surowym i kategorycznym zasadom narzuconym przez ich opiekunów, babcię i wuja. 


Niesamowicie wciągający film, który niezwykle mnie poruszył, osobę wychowaną w poszanowaniu wolności i możliwości dokonywania samodzielnych wyborów życiowych. Mustang to mieszanka młodzieńczej niewinności z erotyzmem dojrzewających ciał.


Pół na pół / 50/50




Bardzo lubię Josepha Gordona-Levitta, ale zawsze kojarzył mi się z lekkim kinem. Nie wiem dlaczego, być może oceniałam jego umiejętności aktorskie po rolach w filmach Don Jon i The Night Before. I gdy zobaczyłam, że w kolejnej produkcji towarzyszy mu Seth Rogen, nie spodziewałam się niczego głębokiego. A jednak. Pół na pół to tylko pozornie zabawna historia, bo pod warstwą humoru znajdziemy opowieść o zmaganiach młodego chłopaka z ciężką chorobą, która weryfikuje jego dotychczasowe życie. 


Cuda z nieba / Miracles from Heaven




Bardzo długo zbierałam się do tego filmu, ale dziś, już po seansie wiem, że musiałam poczekać. Cieszę się, że obejrzałam go po urodzeniu Lilki, bo dzięki temu mogłam z większą uwagą poznać historię rodziny Beamów. I choć cały film oglądałam ze ściśniętym gardłem, a łzy momentami przysłaniały obraz, to wiem, że było warto. Tym bardziej, że jest to film oparty na faktach.


Cuda z nieba to poniekąd pochwała wiary, która nie zawsze jest niezachwiana i mocna. Pokazano chwile zwątpienia i zagubienia zwykłego człowieka, który czuje niesprawiedliwość losu. Jednak mimo dość wyraźnego wątku religijnego, nie sądzę, aby był to film skierowany wyłącznie do osób wierzących. Wręcz przeciwnie, może powinni go zobaczyć ci, którzy wątpią. Jedyne co trochę raziło w całościowej ocenie filmu to scena przedstawiająca wizję nieba. Zresztą sprawdźcie sami.


Ojcowie i córki / Fathers and Daughters




Oglądanie Amandy Seyfried to dla mnie czysta przyjemność, a oglądanie jej w roli dramatycznej to uczta dla oczu.

Ojcowie i córki to historia Katie, w tej roli właśnie przepiękna Seyfried (co ciekawe, w rolę małej Katie wcieliła się aktorka, którą można było zobaczyć w filmie Cuda z nieba) i jej ojca (Russell Crowe), cenionego pisarza, który przechodzi silne załamanie nerwowe po śmierci żony. Zmagania ojca, wychowującego samotnie małą dziewczynkę wielokrotnie wzruszały mnie do łez. Równie ciekawie przedstawiona jest postać dorosłej Katie, która próbuje udźwignąć ciężar przeszłości. Momentami wybory bohaterki były dla mnie niezrozumiałe, jednak jej postawa zastanawia i porusza, pokazuje jak ogromnym bagażem dla dorosłego człowieka jest dzieciństwo. 



Nasze polskie lato bywa bardzo kapryśne i raczej naiwnością byłoby oczekiwać, że piękna pogoda utrzyma się przez calutki miesiąc. Dlatego warto mieć kilka tytułów w zanadrzu, aby w odpowiednim czasie nie spędzić długich godzin na wyszukiwaniu filmu, a później stwierdzić, że jest już za późno na oglądanie i czas spać. Tak, znam to z autopsji. :D Jestem ciekawa, czy ktoś z Was widział proponowane przeze mnie filmy i czy podziela mój zachwyt. Oczywiście czekam na Wasze typy, bo moja lista rezerwowa powoli się kurczy... 


Ściskam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger