Migawki czerwca


piwonie


Korzystając z okazji, że wciąż możemy cieszyć się sobą w komplecie (tak, nasza trójeczka nadal jest ze sobą 24 h na dobę), postanowiliśmy w miarę możliwości spędzić czerwiec poza miastem. Pogoda sprzyjała przebywaniu jak najwięcej na świeżym powietrzu, a my po kilku dniach gnieżdżenia się w bloku w upalne dni mieliśmy po prostu dość. Dlatego długo nie namyślając się, spakowaliśmy połowę domu i wyruszyliśmy w drogę. Gdzie? Kierunek - rodzice i prawdziwa, warmińska wieś. ♥

Lili praktycznie większość dnia spędzała w ogrodzie, a my wylogowaliśmy się z sieci i żyliśmy życiem prawdziwym. Po ponad tygodniowym pobycie buzie bolą nas od rozmów, tych bez użycia klawiatury, nasze głowy zupełnie "czyste" i błogość, totalna błogość. Mogliśmy spokojnie nadrobić zaległości towarzyskie, odwiedzić znajomych, wypić spokojnie kawę z Mamusią i paradować w piżamie do południa. Ponadto Lilka wciąż jest na etapie poznawania swojej rodziny, dlatego wybraliśmy się w odwiedziny do dziadków, którzy mieszkają w samym sercu lasu. Dołączył do nas także Antoś, który jest młodszy od Lili niecałe trzy tygodnie. Już nie mogę się doczekać, jak w przyszłym roku będziemy z siostrą ganiać te nasze brzdące po ogrodzie. :D


Choć czerwiec nadal trwa i ma się dobrze, postanowiłam już teraz podzielić się z Wami moimi kadrami z tego miesiąca. I jedyne, co chodzi mi po głowie, to chwilo trwaj


bocian

Lili

dieta-matki-karmiacej

kawa

migawki-czerwca

domowa-biblioteczka

kot

kot

kot

migawki-czerwca

kaczuszki

babcia

rodzina

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca

migawki-czerwca


I tym słodkim, całuśnym akcentem żegnam się z Wami, życząc dobrego dnia. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger