Niema niemoc. Recenzja powieści "Chcę cię usłyszeć" Diane Chamberlain

Niema niemoc. Recenzja powieści "Chcę cię usłyszeć" Diane Chamberlain
do-utraty-tchu



Wyobraź sobie, że jedyna forma porozumienia ze światem, jaką znasz zostaje Ci odebrana. Z dnia na dzień stajesz się niemy. Słowa, które do tej pory wypuszczałeś z prędkością światła wypełniają Cię od środka. Wzbierają niczym lawa, która nie może wydostać się na powierzchnię. Dusisz się własną bezradnością, uczucia gubią się w labiryncie niemocy, a Ty z coraz większą rezygnacją zamykasz się w ciszy. A przecież masz dopiero pięć lat... Pięć lat! 

Koszmar, prawda? Jednak dla Emmy, jednej z bohaterek powieści Chcę cię usłyszeć Diane Chamberlain, staje się to codziennością. 

Filologia polska... i co dalej? Kilka sposobów na realizację pasji literackiej

Filologia polska... i co dalej? Kilka sposobów na realizację pasji literackiej
do-utraty-tchu


Według George Sand studiowanie literatury nie jest niczym innym jak studiowaniem ludzi. Po wielu latach spędzonych z nosem w książkach sądzę, że to bardzo trafne stwierdzenie. To właśnie wśród papierowych przyjaciół możemy przeglądać się jak w lustrze, doświadczać, przeżywać i zapominać się w kolejnych przeczytanych zdaniach. Z drugiej strony, nasze wybory literackie mówią wiele o nas samych - powiedz mi, co czytasz, a powiem Ci, kim jesteś... 


Moja miłość do książek nie zawsze była tak oczywista. Owszem, czytałam, czasem podczytywałam, ale nie zatracałam się, nie przepadałam w zachwycie. Ot, zabijałam wolny czas. Dopiero w liceum zrozumiałam, że rozprawianie o literaturze to wyższa szkoła jazdy. Niemniej i wtedy mojej miłości do książek brakowało formy. Wciąż było to coś nieokreślonego i krążyło wokół listy lektur obowiązkowych. Dopiero decyzja o wyborze filologii polskiej jako kierunku studiów nadała mojej pasji czytelniczej określony bieg. 

Podziel się miłością. Recenzja powieści "W poszukiwaniu szczęścia" Melissy Hill

Podziel się miłością. Recenzja powieści "W poszukiwaniu szczęścia" Melissy Hill
Do-utraty-tchu


Ostatnio w blogowisku tak miłośnie się zrobiło. Nie, nie dlatego, że blogerzy tak się kochają. Po prostu nadchodzące Walentynki to dobry temat na tekst. Moja cisza nie była podyktowana ignorancją, ani obwieszczeniem wszem i wobec, że nie obchodzę tego durnego święta, bo kochać to się trzeba na co dzień, a nie raz w roku. Nie, nic z tych rzeczy! Co więcej, moja romantyczna dusza wręcz kipi od nadmiaru miłości. Szczególnie teraz, gdy biją we mnie dwa serca. Jednak jak to na książkoholika przystało, Święto Zakochanych spędziłam z nosem w książce. Przecież nie wiem ile zostało mi czasu na pielęgnowanie tego szeleszczącego uczucia. Zakładam, że gdzieś pomieszczę w sobie te wszystkie ochy i achy do nowego życia, jednocześnie nie zostawiając na pastwę losu zabłąkanych papierowych przyjaciół. Jednak teraz z premedytacją zaczytuję się we wszystkim: począwszy od reportażu, poprzez poradniki dla przyszłych rodziców, a kończąc na obyczajówkach. Dziś zatrzymam się przy tych ostatnich. 

Jak ja lubię sięgać po literaturę obyczajową, po której można spodziewać się wszystkiego! Może być lekko i z przymrużeniem oka, może być z trudem i dogłębnie odczuwanym bólem przy każdym czytanym zdaniu. Dzisiejsze słońce przegoniło wszelkie smutki, dlatego z radością prezentuję Wam coś niezwykle przyjemnego.

YouTube pod lupą. 3 ulubione vlogerki, z którymi zdarza mi się pić kawę

YouTube pod lupą. 3 ulubione vlogerki, z którymi zdarza mi się pić kawę
Do utraty tchu


YouTube to tak popularny serwis internetowy, że chyba nie znam osoby, która choć raz nie wpisałaby jego adresu w wyszukiwarkę. Sama odwiedzam go codziennie, aby posłuchać muzyki, obejrzeć jakiś śmieszny filmik z małymi kociakami, czy niemowlakami, albo wypić kawę z ulubioną vlogerką. Tak, zgadza się - lubię od czasu do czasu zaprosić do siebie jedną z dziewczyn i pogadać z nią o babskich sprawach. :)

Naturalny program domowej EKOpielęgnacji według Adiny Grigore

Naturalny program domowej EKOpielęgnacji według Adiny Grigore
Do utraty tchu


Odkąd zaczęłam interesować się naturalnymi kosmetykami moja pielęgnacja uległa całkowitej zmianie. Początkowo skupiłam się na wymianie produktów, które stosowałam na te o bezpiecznym składzie. Przyznam się szczerze, że swoją wiedzę czerpałam głównie z sieci - opierałam się na opiniach blogerek, przeszukiwałam strony poświęcone naturalnym kosmetykom i tak wybierałam to, co mogłoby mi odpowiadać. Jednak z czasem byłam coraz bardziej głodna nowych informacji, dlatego zaczęłam sięgać po książki poświęcone EKOpielęgnacji i zdrowemu odżywianiu. Bo tak się składa, że nie ma możliwości bycia slow beauty, omijając slow food. Jedno z drugim łączy się bezwzględnie, o czym pisze Adina Grigore w swojej książce Szczęśliwa skóra


Gdy brak norm staje się normą, czyli "Tango" Sławomira Mrożka w olsztyńskim teatrze

Gdy brak norm staje się normą, czyli "Tango" Sławomira Mrożka w olsztyńskim teatrze
Do utraty tchu


Gdy wszystko jest możliwe, nic nie jest możliwe. Zapatrzeni w absolutną wolność, nie dostrzegamy wkraczającego na salony chaosu, który bezczelnie rozsiada się w fotelu i przejmuję władzę nad naszą rzeczywistością. 

To nie ja, to Mrożek. Ponad pięćdziesiąt lat temu popełnił dzieło, które dziś nic nie traci na swojej aktualności. Niedawno miałam okazję ponownie odwiedzić Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynieprzypomnieć sobie za co uwielbiam to miejsce i obejrzeć Tango Sławomira Mrożka w reżyserii Bartosza Zaczykiewicza.

Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger