Czy wiesz jak...? / "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes



Czy wiesz jak chciałbyś, aby wyglądało Twoje życie? Czy bez zastanowienia wskażesz, co pragniesz robić? Co sprawia Ci przyjemność? Co jest naprawdę ważne? Większość z nas nosi w głowie zarys swojego prywatnego szczęścia. Jedni dążą do niego zdeterminowani i skupieni na osiągnięciu celu, inni robią swoje, a chwile radości łapią przez przypadek. Czasami warto w tym całym planie pozostawić otwartą furtkę na przyjście niespodziewanego. Owszem, jest ryzyko - nowe może nas rozczarować, zranić i podciąć skrzydła. Istnieje też szansa, że okaże się magią, która zaczaruje nasz świat.





Dwadzieścia sześć lat to dziwny wiek. Niby jesteś młody i wiele jeszcze wypada. Jesteś też dorosły i liczysz się z konsekwencjami własnych wyborów. W rzeczywistości jesteś zawieszony między młodością i dojrzałością. Zarabiasz, żyjesz, ale zdarza się, że nie roztrząsasz tego, jak chciałbyś pokierować swoim życiem. Po prostu jeszcze nie wiesz. 

Taka jest Lou z powieści Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes. Lubi swoją pracę w kawiarni, od wielu lat ma tego samego chłopaka, a rodzina jest kotwicą jej codzienności. Pewnego dnia jednak wszystko zmienia ustalony bieg - Lou traci pracę, nadwyrężając drastycznie i tak fatalny budżet finansowy w jej domu. Chłopak staje się jakiś nieokreślony i nawet sama nie wie, czy jeszcze lubi z nim przebywać. Jej pozornie bezpieczny świat sypie się jak domek z kart. 

I wtedy na drodze dziewczyny los stawia Willa - młodego mężczyznę sparaliżowanego po wypadku, który pod warstwą niechęci, ironii i beznadziejności, skrywa ogromne pokłady inteligencji, niebanalnego poczucia humoru i życiowej przekory. 

Czy drugi człowiek potrafi zmienić kierunek naszego życia? A może to my od początku do końca decydujemy, kto się w nim pojawi? 




Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes to nie jest ckliwy romans, choć zapas chusteczek podczas lektury jest niezbędny. To książka, która powinna stać się obowiązkowa jako niesamowita lekcja pokory i empatii. Odsłania brzydotę niepełnosprawności i mam tu na myśli przede wszystkim stosunek społeczeństwa wobec osób chorych. Nieprzystosowanie miejsc publicznych, brak chęci niesienia pomocy, nieumiejętność odnalezienia się w obecności niepełnosprawnego - to tylko kilka problemów, które porusza autorka. Jednak to wszystko jest na marginesie powieści. Punktem centralnym jest tu zderzenie się dwóch zupełnie odmiennych postaw życiowych. Trudne wybory, oddanie, lojalność, zrozumienie i wreszcie piękna miłość - to wszystko znajdziesz w książce Moyes.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger