Co czytają kobiety? Recenzja powieści "Dar morza" D. Chamberlain



No właśnie, co właściwie czytają kobiety? Pewnie tyle ile kobiet, tyle odpowiedzi... To dość trudne zadanie i bardzo łatwo o krzywdzące schematy. Romansidła, czytadła, literatura psychologiczna, biografie, kryminały, literatura faktu, a może wojenne, podróżnicze...? Jednego jestem pewna - kobiety są bardzo uważnymi czytelniczkami, wrażliwymi na słowo i ukryte za nim emocje. 

Lubimy sięgać po książki, które nie rozpływają się jak mgła o poranku.  Lubimy te, do których możemy wracać. Te, o których możemy dyskutować, przeżywać z bohaterami i zastanawiać się, jak my mogłybyśmy postąpić. To silniejsze od nas - analizujemy, zastanawiamy się, wzruszamy. 

Czasami zdarza nam się błądzić. Szukamy tej właściwej, jedynej na daną chwilę. Dotykamy, przeglądamy, czytamy i czasami niestety tracimy czas na książkowe pomyłki. Mnie też to spotkało, do czasu... Do czasu, gdy trafiłam na okładkę z małym, okrągłym znaczkiem, na którym widniał napis Kobiety to czytają. Po pierwszej przeczytanej pozycji wiedziałam, że znalazłam idealne lektury dla siebie. 





Odkąd udało mi się odnaleźć ten klub czytających kobiet, namiętnie zaczęłam wyczekiwać książek objętych ich patronatem. Decydując się na lekturę jednej z polecanych powieści mam gwarancję nieprzespanych nocy, bo pokusa przeczytania kolejnego rozdziału jest zbyt duża. Są to zazwyczaj książki obyczajowe lub dramaty psychologiczne, których fabuła jest bliska każdej z nas. Nawet jeśli nie przeżyłaś nic podobnego, to z pewnością będziesz potrafiła lub chociaż spróbujesz zrozumieć bohaterów. Dlatego jeśli szukasz czegoś niebanalnego, emocjonalnego, dającego do myślenia - koniecznie zajrzyj na ich stronę i przejrzyj listę polecanych książek.



Dar morza Diane Chamberlain




W ubiegłym miesiącu ukazała się kolejna książka mojej ukochanej autorki, Diane Chamberlain, zarazem jest to następna powieść objęta patronatem klubu Kobiety to czytają. Z utęsknieniem wyczekuję każdej nowej pozycji Chamberlain, bo za każdym razem jestem oczarowana jej stylem, przedstawioną historią i niezwykłymi kreacjami bohaterów. Tym razem również się nie zawiodłam. Co więcej, przepadłam od pierwszych stron, zarwałam dwie noce i dziś żałuję, że nie mogę zacząć dnia od przeczytania kolejnego rozdziału Daru morza.




Czy jedenaste urodziny mogą różnić się od pozostałych? Czy mogą być wyjątkowe i zdecydować o Twoim dalszym życiu? Tak, jeśli o świcie wybierasz się na codzienny rytualny spacer po ukochanej plaży, ale zamiast muszelek znajdujesz zakrwawionego noworodka... To właśnie przytrafiło się Darii. Od tej pory dziewczynka przestaje być zwykłą małolatą, która brutalnie odczuwa odseparowanie od starszych towarzyszy wakacji. Staje się bohaterką, superdziewczyną i opiekunką niezwykłego prezentu, jakim obdarowało ją morze.

Dziś, dwadzieścia lat później mała Shelly jest młodą kobietą, która pragnie poznać swoje korzenie. O pomoc prosi Rorego, producenta telewizyjnego i dawnego przyjaciela z dzieciństwa Darii. Czy decyzja Shelly odmieni spokojne życie morskiego zaułka i jego mieszkańców? Dlaczego wszyscy obawiają się odkrycia tajemnicy pochodzenia dziewczyny?





Czy jesteśmy gotowi na prawdę? To pytanie wciąż towarzyszyło mi podczas czytania najnowszej powieści Diane Chamberlain. Rodzinne tajemnice, klimatyczne plaże, szum morza i domy na palach - to wszystko tworzy niesamowitą atmosferę, którą zawsze odnajduję w książkach autorki. Chamberlain wzrusza, czaruje, zaskakuje i uzależnia od swojej prozy.






Jeśli nie mieliście okazji przeczytać książek objętych patronatem klubu Kobiety to czytają, to przypominam kilka moich recenzji klubowych książek:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger