Zatrzymać magię świąt. Fotograficzny Kalendarz Adwentowy 2015

Zatrzymać magię świąt. Fotograficzny Kalendarz Adwentowy 2015

Święta to magiczny czas - wiem, to taki frazes powtarzany od kilku tygodni. Podobnie jak święta, święta i po świętach... Mimo, że słyszę to bez przerwy, nadal głęboko wierzę w cud Bożego Narodzenia. I choć te wyjątkowe chwile mam już za sobą, mamine zapasy powoli się kończą i muszę zderzyć się z codziennością chodzenia do pracy, to z całych sił pragnę zatrzymać to uczucie błogości jak najdłużej w sercu. 

Linkowe Party

Linkowe Party


Za oknem osiem stopni na plusie, a do świąt zostało tak niewiele czasu. Raczej śnieg nas w tym roku nie zaskoczy, choć marzę o tym niezmiennie. Mimo niesprzyjającej Bożemu Narodzeniu pogodzie, ja czuję zbliżający się czas cudów. Mieszkanie z każdym dniem coraz czystsze (choć pewnie nasze gotowanie doprowadzi je do stanu wyjściowego :P), gwiazda betlejemska rozkwita kolejnymi pączkami, a wczoraj w końcu ubraliśmy choinkę! Co roku, gdy pojawia się kolorowe drzewko w domu to dla mnie tak radosna chwila, że nic nie może mnie powstrzymać przed pląsaniem wokół niej dokładnie w ten sam sposób, gdy miałam kilka lat i razem z siostrami łapałyśmy się za ręce i śpiewałyśmy Choinko piękna jak las

Jednak zanim zabiorę się za lepienie pierogów i pieczenie pierników, postanowiłam złapać chwilę oddechu. To dla mnie niezwykle ważne, aby każdego dnia choć przez moment zatrzymać się i po prostu cieszyć się tym, co tu i teraz. Dlatego nie zważając na zbliżające się południe, nadal piżamuję na kanapie z kubkiem ulubionej herbaty z miodem, wanilią i cytryną i wpatruję się w migoczące światełka, które rozjaśniają szary poranek. 

Czy wiesz jak...? / "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes

Czy wiesz jak...? / "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes


Czy wiesz jak chciałbyś, aby wyglądało Twoje życie? Czy bez zastanowienia wskażesz, co pragniesz robić? Co sprawia Ci przyjemność? Co jest naprawdę ważne? Większość z nas nosi w głowie zarys swojego prywatnego szczęścia. Jedni dążą do niego zdeterminowani i skupieni na osiągnięciu celu, inni robią swoje, a chwile radości łapią przez przypadek. Czasami warto w tym całym planie pozostawić otwartą furtkę na przyjście niespodziewanego. Owszem, jest ryzyko - nowe może nas rozczarować, zranić i podciąć skrzydła. Istnieje też szansa, że okaże się magią, która zaczaruje nasz świat.

Co czytają kobiety? Recenzja powieści "Dar morza" D. Chamberlain

Co czytają kobiety? Recenzja powieści "Dar morza" D. Chamberlain


No właśnie, co właściwie czytają kobiety? Pewnie tyle ile kobiet, tyle odpowiedzi... To dość trudne zadanie i bardzo łatwo o krzywdzące schematy. Romansidła, czytadła, literatura psychologiczna, biografie, kryminały, literatura faktu, a może wojenne, podróżnicze...? Jednego jestem pewna - kobiety są bardzo uważnymi czytelniczkami, wrażliwymi na słowo i ukryte za nim emocje. 

Lubimy sięgać po książki, które nie rozpływają się jak mgła o poranku.  Lubimy te, do których możemy wracać. Te, o których możemy dyskutować, przeżywać z bohaterami i zastanawiać się, jak my mogłybyśmy postąpić. To silniejsze od nas - analizujemy, zastanawiamy się, wzruszamy. 

Czasami zdarza nam się błądzić. Szukamy tej właściwej, jedynej na daną chwilę. Dotykamy, przeglądamy, czytamy i czasami niestety tracimy czas na książkowe pomyłki. Mnie też to spotkało, do czasu... Do czasu, gdy trafiłam na okładkę z małym, okrągłym znaczkiem, na którym widniał napis Kobiety to czytają. Po pierwszej przeczytanej pozycji wiedziałam, że znalazłam idealne lektury dla siebie. 

Lekcja stylu z Kasią Tusk

Lekcja stylu z Kasią Tusk


Czy stylu można się nauczyć? Czy to, co ubieramy określa nas w jakiś sposób? Czy raczej to, jak to nosimy? Czy dzięki ubraniom potrafimy stać się lepszymi wersjami nas samych, czy może do bycia stylowym potrzeba czegoś więcej - czegoś, z czym przychodzimy na świat? Na te i wiele innych pytań stara się odpowiedzieć Katarzyna Tusk w swojej książce, Elementarz stylu

Dziewczyny, przyznajmy się - która nie chciałaby znaleźć magicznej różdżki, za pomocą której codziennie rano wyczarowałaby look prosto z okładki Vogue'a? Okazuje się, że do tego nie są potrzebne czary, a przestrzeganie kilku sprawdzonych zasad. 

Wieczorową porą, czyli moje listopadowe książkowo-filmowe odkrycia

Wieczorową porą, czyli moje listopadowe książkowo-filmowe odkrycia


Gdybym miała wskazać mój ulubiony sposób na relaks to zdecydowanie byłby to dom i nasze dwuosobowe towarzystwo. Nie ma co ukrywać - jestem domatorką. Podczas wspólnie spędzonego czasu prym wiodą u nas książka i film. Szczególnie w okresie szybko zapadającego zmroku... 

Z wyborem lektur nie ma u nas najmniejszego problemu - ja wręcz ubóstwiam wyszukiwanie książek do przeczytania, choć ostatnio to książki wybierają mnie i stoją rozzłoszczone w kolejce. Co do filmów to perełki wynajduje A. Najczęściej są to seanse online, bo telewizja zawodzi nasz gust -chyba, że są to powtórki Harrego Pottera, wtedy rzucamy wszystko i siedzimy przed ekranem z wypiekami na twarzy i powtarzamy za bohaterami magiczne zaklęcia. 

W ostatnich dniach w moje ręce wpadła niezwykła książka, a raczej książeczka i obejrzałam trzy niesamowite filmy. Jeśli nie macie pomysłu jak spędzić najbliższe wieczory, to może moje propozycje przypadną Wam do gustu.

Copyright © 2016 Do utraty tchu. Uważniej , Blogger