Oswoić święta. Recenzja powieści "Obietnica pod jemiołą" R. P. Evansa

Obietnica pod jemiołą Evans


Wczoraj w Olsztynie spadł pierwszy śnieg. Co prawda, tylko nieśmiało oprószył wszystko wokół, ale sprawił mi tym ogromną radość. Co roku wyczekuję białych płatków, które przypominają mi, że już niedługo nadejdzie najpiękniejszy dla mnie czas w roku - Boże Narodzenie.

Powoli zaczęłam dawkować sobie i najbliższym świąteczną atmosferę. Świece, latarenki, cotton balls i w tle Michael Buble ze swoim bożonarodzeniowym repertuarem. Nic nie poradzę, że nadal wierzę w Świętego Mikołaja, w magię tych kilku dni i ciepło, które otula mnie od środka. Jednak jeśli jesteś jedną z tych osób, którym ciężko przywołać ten wyjątkowy nastrój to mam dla Ciebie niezawodny sposób - sięgnij po jedną z książek Richarda Paula Evansa. Masz 9 na 10 szans, że trafisz na powieść, w której akcja rozgrywa się w bożonarodzeniowym okresie. 


Obietnica pod jemiołą, najnowsza książka Evansa, to lektura, która pomoże tym bardziej opornym oswoić nadchodzące święta. Historia jest lekka, przepełniona wiarą w miłość i przebaczenie. Ponadto napisana w tak ciepłym tonie, znamiennym dla tego autora. 


Obietnica pod jemiołą Evans


Elise codziennie o tej samej porze odwiedza ulubioną kawiarnię, aby w samotności spędzić przerwę w pracy. Pewnego dnia jej pozorny spokój burzy rozmowa z pewnym mężczyzną, który składa jej niecodzienną propozycję. Nicolas proponuje Elise, aby towarzyszyła mu w okresie przedświątecznym podczas firmowych przyjęć i spotkań. Wchodząc w ten czysto platoniczny układ, oboje unikną dociekliwych pytań o ich samotność. Kobieta, otrząsnąwszy się z początkowego zaskoczenia, godzi się na propozycję młodego prawnika i zawiera z nim umowę pod jemiołą

Jak potoczą się losy tych dwójki? Jakie tajemnice kryje każde z nich? Czy okres przedświąteczny odmieni ich los i pozwoli wyzwolić się od ciężaru przeszłości? Tego dowiecie się, sięgając po książkę. 


Do utraty tchu

Do utraty tchu

Do utraty tchu


Każdy z nas ma choć jeden dzień, który chciałby wymazać z pamięci. Gdy nadarza się okazja odkupienia win, ciężko z niej nie skorzystać. Czasami rozgrzeszenie przychodzi niespodziewanie, bez zapowiedzi, dając w prezencie czystą kartę na przyszłość. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj, kochaj, czytaj! , Blogger