Pamiętam, jak... / Recenzja powieści G. Musso "Central Park"




Wyobraź sobie wrześniowe popołudnie. Przez okna wpadają ostatnie ciepłe promienie słońca, pozornie otulając ściany. Przydomowa wierzba ugina się pod ciężarem jesiennego wiatru, a Ty czujesz się rozdarta(-y). Lato -(nie)lato, jesień-(nie)jesień. I właśnie wtedy zdajesz sobie sprawę, że nic nie musisz. To czas dla Ciebie. Szczelnie zamykasz się w miękkim kokonie utkanym z koca, sięgasz po gorącą herbatę i zatapiasz się w lekturze. 

Idealnie.

W takich okolicznościach zaczęła się moja przygoda z najnowszą powieścią G. Musso, Central Park. To może być również Twój czas. Wybór należy do Ciebie - jak chcesz spędzić długie, jesienne wieczory? Ja zdecydowanie wybieram książkę.




Guillaume Musso Central Park

Z niektórych tragedii nie potrafimy się do końca otrząsnąć, ale ponieważ musimy żyć dalej, więc żyjemy. Część mnie jakby umarła, została zdruzgotana. Przeszłość wciąż mnie dusiła, ale miałam szczęście otaczać się ludźmi, którzy nie pozwolili mi zatonąć.  

Niesamowite, jak życie potrafi dać nam w kość, prawda? Niesamowite, jak pomocni są wtedy ludzie, których los stawia na naszej drodze. To w nich szukamy drogowskazów. To oni dodają nam sił, aby kroczyć każdego dnia coraz pewniej. I choć wydaje się, że za zakrętem nic na nas nie czeka, to właśnie ludzie sprawiają, że nasze życie toczy się dalej. Nabiera tępa, kolorów i blasku.

Czasami zdarzają się rzeczy nieprawdopodobne. Na przykład budzisz się w samym sercu Central Parku, przykuta(-y) kajdankami do obcej osoby. Twoja koszula poplamiona jest krwią. Z przerażeniem odkrywasz, że w Twojej broni brakuje jednego naboju. Próbujesz przypomnieć sobie ostatnią noc, jednak w Twojej układance brakuje więcej elementów niż mogłoby się wydawać. Nie pamiętasz nic, co mogłoby wyjaśnić, w jaki sposób paryski klub nagle zamienia się w Nowy Jork. Masz jedno wyjście - zaufać nieznajomemu.

To właśnie spotkało Alice i Gabriela, bohaterów najnowszej powieści Musso. Co połączyło tę dwójkę? Czy będą w stanie rozwiązać niezwykły splot zdarzeń, który doprowadził ich do najdzikszego zakątka Central Parku? Jednego czytelnik może być pewien już na początku książki - choć Alice i Gabriel nie pamiętają ostatniej nocy, to raczej długo jej nie zapomną...

Kolejna powieść Musso, która wciąga jak wartki nurt rzeki. Połączenie obyczaju z sensacją, ciekawa kreacja bohaterów, sprawne przenoszenie akcji z francuskich ulic do zatłoczonego Nowego Jorku - to wszystko sprawia, że książkę wręcz się pochłania. Nie ma w niej nic oczywistego. Co więcej, każda kolejna strona przynosi informacje, które zmieniają obraz wykreowanej rzeczywistości. 

Gorąco polecam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger