♥ GARDEN PARTY ♥



Pozostając w tematyce ogrodowej, muszę Wam się zwierzyć, że niedługo czeka mnie nie lada wyzwanie. Otóż w sierpniu będę świadkiem na ślubie mojej przyjaciółki. W związku z tym niebawem zmierzę się z organizacją wieczoru panieńskiego. 



Choć z Tysią, przyszłą panną młodą, różnimy się jak ogień i woda - zarówno temperamentem, jak i wyglądem - to spojrzenie na świat mamy bardzo podobne i chyba dlatego narodziła się nasza przyjaźń. Po przeanalizowaniu różnych wersji przyjęcia, byłyśmy zgodne, że nie będzie żadnych wulgarnych rekwizytów. Jednak nadal nie mogłyśmy zdecydować się gdzie chciałybyśmy urządzić ten niezapomniany wieczór. Jak na druhnę przystało, przejęłam stery i postanowiłam, że z przyjemnością zajmę się dekoracjami i organizacją. I tak narodził się pomysł, że urządzimy babskie GARDEN PARTY. Z pomocą przyszła mi moja mama, która z ochotą udostępni nam swój ogród. Od tej pory w mojej głowie przewijają się wizje romantycznego przyjęcia przy drewnianym stole, udekorowanym w kolory tęczy, z rechotem żab poprzeplatanym muzyką i zabawą do białego rana. A wszystko zaczęło się od słoikowych lampionów rozsianych po całym ogrodzie... 

Nie opowiem Wam w szczegółach, co zamierzam przygotować, bo Tysia czasami zagląda na mojego bloga. ;) Niemniej jednak podzielę się z Wami pięknymi inspiracjami, które wyszperałam w sieci. Być może ktoś z Was również przymierza się do organizacji przyjęcia na świeżym powietrzu. 

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło
źródło
 
Ciekawi mnie, czy ktoś z Was urządzał podobne przyjęcie w ogrodzie? Jeśli tak, to czekam na Wasze opinie i wrażenia z takiej imprezy. A może macie jakieś ciekawe pomysły - będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, rady i pomysły. Aaaaaaa i trzymajcie kciuki za piękną pogodę! 

Ola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj, kochaj, czytaj! , Blogger