Darowane. Recenzja powieści D. Barker "Pęknięte odbicie" i B. O'Neal "Niech ci się spełnią marzenia"



W ostatnim czasie moją głowę zaprzątnęły dwie książki - zupełnie różne, ale równie dobre. Nie poddałabym ich żadnej gradacji, bo byłoby to bezcelowe. Pierwsza była jak głaz, przygniatający mnie centymetr po centymetrze. Z każdą przeczytaną stroną odczuwałam większy ciężar i długo po odłożeniu powieści na półkę bolała mnie dusza. I wtedy z pomocą przyszła ta druga - lekka jak piórko, jak powiew wiatru w upalny dzień. Poderwała mnie z ziemi, otulając ciepłem przyjaźni i zapachem lawendy. 

Dziś opowiem Wam o dwóch książkach - Pęknięte odbicie Dawn Barker oraz Niech ci się spełnią marzenia Barbary O'Neal. 


Pęknięte odbicie Dawn Barker




Nie wierzył w Boga, ale był przekonany, że gdzieś tam, pośród wspomnień wirujących wokół tych pradawnych klifów, razem z oceanicznymi wiatrami fruwały też i te o maleńkim chłopczyku, i że Jack jakimś sposobem wiedział, że jego mama go kocha.

Dawn Barker Pęknięte odbicie 


Codzienność dobija się, podstępnie czołga, aby za chwilę przyczaić za rogiem. Krzyczy nagłówkami w gazetach. Rzuca agresywnymi faktami z ekranu telewizora. Odwracam się plecami, zaciskam dłonie wokół głowy, zamykam oczy i udaję, że mnie to nie dotyczy. Czasami tylko słyszę delikatny szept, muskający moją podświadomość. Sieje niepokój, który z czasem zaczyna kiełkować i oplatać mnie niczym bluszcz. I wtedy zaczynam zastanawiać się, czy aby na pewno nie jestem winna. Czy obojętność nie jest grzechem? 

Czytając o nieszczęściach innych odczuwamy ulgę, że jesteśmy obok. Zdarza się, że ulga doprawiona jest ignorancją - zło z nieokreślonymi liczbami do nas nie przemawia. Nic, przewracamy stronę za stroną, zamykamy gazetę i zapominamy. Jednak bywa tak, że los zatacza krąg i wracając wkracza w naszą niczym niezmąconą rzeczywistość, burząc ładne życie. Niemożliwe? A jednak.

Tony nie spodziewał się, że jego żona może być chora. Depresja poporodowa? Nigdy w życiu! Jednak gdy dochodzi do okropnego wypadku, w którym ginie jego malutki synek, Tony zaczyna dostrzegać to, co do tej pory było dla jego oczu niewidoczne. Okazuje się, że choroba nie zjawiła się nagle - Anna odchodziła powoli i nawet najbliżsi byli zbyt głęboko w swoim świecie, aby dostrzec zbliżające się nieszczęście.

Jestem osobą bardzo wrażliwą na literaturę - często się wzruszam, śmieję i wczuwam w rolę. Jednak po raz pierwszy czytałam książkę, którą AŻ TAK intensywnie przeżywałam. Za każdym razem sięgając po nią, robiłam pięć oczyszczających wdechów. Ogrom zła i bezradności był przytłaczający. Niemniej uważam, że nawet tak negatywne emocje towarzyszące lekturze były zasadne. To właśnie one pokazują w nowo odkrytym świetle społeczne tabu, jakim wciąż jest depresja poporodowa. Często to temat omijany, niewygodny, ale przecież obecny.

Współcześnie wykreowane macierzyństwo to kult szczęścia, afirmacja życia z zadbaną, aktywną zawodowo kobietą z pulchnym, różowym dzieckiem na rękach. I tak, ja również chcę wierzyć, że tak jest i tak będzie, gdy mi przyjdzie się z tym zmierzyć. Jednak nie potrafię zagłuszyć głosu niepokoju, który maluje mi przyszłość szarymi barwami. I na nic wytarte frazesy, że wszystko będzie dobrze, że wszystko się ułoży, a mama i dziecko muszą się siebie nauczyć. Dla kogoś, komu zmienia się cały świat, potrzebne jest wsparcie i pomoc.

Powieść Pęknięte odbicie Dawn Barker była dla mnie szalenie trudną przeprawą - brodziłam, utykałam, gubiłam się. Z cienia wyszły wszystkie macierzyńskie mary, które utykam w ciasnej szczelinie. Jednak warto zmierzyć się z nimi teraz, zanim zdarzy się nieszczęście.





Niech ci się spełnią marzenia Barbary O'Neal 



Bo skoro człowiek ma na tym świecie ledwie chwilę, to marudzenie wydaje się stratą czasu.

Barbara O'Neal Niech ci się spełnią marzenia



Niezmiennie od trzech lat, od pierwszego spotkania z twórczością Barbary O'Neal, gdy otwieram jej nową książkę czuję zapach ciasta drożdżowego. Wdycham słodki aromat, czuję smak cynamonu... Jest coś jeszcze. Coś nieokreślonego, coś wypełniającego powietrze wokół mnie. Szepty przeszłości. Takie właśnie są książki Barbary O'Neal. Najnowsza powieść pisarki pt. Niech ci się spełnią marzenia była tym, czego oczekiwałam. Nie, była czymś więcej - z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, iż dorównała najlepszej pozycji O'Neal, jaką była książka Recepta na miłość.

Niech ci się spełnią marzenia to historia Czterech Smakoszek, blogerek kulinarnych. Cztery kobiety, każda na innym życiowym zakręcie. Różni je wiek i bagaż przeszłości, łączy zaś pasja do jedzenia i ogromną przyjaźń. Najstarsza z nich, Levander czuje, że jej czas się kończy. I choć daleki jest jej strach przed odejściem, to niepokoją ją losy Miodowej Farmy - gospodarstwa, które prowadzi. Pod pretekstem swoich osiemdziesiątych piątych urodzin postanawia zaprosić do siebie swoje przyjaciółki, aby wybrać nową właścicielkę Miodowej Farmy. I tak, w trakcie podróży, poznajemy każdą z nich: młodą, nieokiełznaną energię, jaką jest Ruby; zagubioną, uciekającą od nieszczęśliwego życia Ginny i Valery - składającą odłamki rzeczywistości po tragicznym wypadku, w którym zginął jej mąż i dwie córki.

Być może zarys fabuły wydaje się Wam nieoryginalny. Jednak zapewniam, że książka nie jest do końca tak lekka. Tak, jest delikatna ja podmuch wiatru, który czasami podrywa się do pędu, ale to również słodko-gorzka opowieść o sile przyjaźni, przywracającej wiarę, że nasz los to nasz wybór.




------------  ------   ------  ------------

Głęboko wierzę, że to my decydujemy o tym, jak przeżyjemy darowany nam czas. Darowany, bo nie możemy zapomnieć, że nic nie jest dane na zawsze. Dlatego łapmy te chwile, cieszmy się, ale nie bądźmy obojętni. 

Chyba nie muszę pisać, że polecam opisane powyżej pozycje! To świetne lektury, które z pewnością zostawią po sobie ślad w naszych głowach. Nie napiszę, że to piękne historie, bo byłoby to zdecydowanie niestosowne w odniesieniu do powieści Dawn Barker. Niemniej jednak warte uwagi.

Serdeczności,
Ola ♥ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger