O czym marzą rodzice? D. Chamberlain "Dobry ojciec"


Czy zastanawialiście się kiedyś o czym marzą Wasi rodzice? Tak po prostu - czego pragną? Dlaczego o to pytam? Bo ostatnio sama się nad tym zastanawiałam. Jest z tym pewien problem. Mamy taką nadzwyczajną zdolność odbierania rodzicom ich znamion indywidualnej jednostki. Dla nas, dzieci stają się po prostu rodzicami, bez zbędnego zagłębiania się w ich zatracone w codzienności potrzeby, przytłoczone naszymi sprawami i przydeptane myślą, że to niewłaściwy wiek do marzeń. Trochę to smutne... Dlatego spróbowałam podejść do tego z drugiej strony. Przecież wiemy, że nasi rodzice najbardziej pragną zdrowia i szczęścia dla swoich dzieci. No właśnie, gdy na świat przychodzi mała istotka, za którą należy wziąć odpowiedzialność to naturalną rzeczą jest zepchnięcie własnych marzeń na margines świadomości. I potem już nie ma znaczenia, czy ta mała istotka ma rok, czy dwadzieścia lat. Rodzic bezwarunkowo pragnie miłości dla swojego dziecka. Nie wiem, czy to dobrze. Tak jest i już.



Jestem świeżo po lekturze najnowszej powieści Dobry ojciec Diane Chamberlaine. I to właśnie ona jest powodem moich rozterek. Książka jest rewelacyjna. Zresztą jak każda pozycja tej autorki (z zapartym tchem przeczytałam wszystkie powieści Chamberlaine wydane w języku polskim). Jednak jest coś w niej takiego, że nie mogłam spokojnie odłożyć książki na półkę i zapomnieć.



Podobnie, jak w pozostałych swoich książkach, Chamberlaine oddaje głos wielu bohaterom. W ten prosty sposób poznajemy ich historie i uczucia. Każdy z nich jest zupełnie inny, jednak jest coś, co ich łączy - to bezwarunkowa, wzajemna  miłość rodzica i dziecka. I wcale nie jest to proste, cukierkowe i lekkie doznanie. To trudne wybory, nie zawsze czyste moralnie, ale stawiające dobro dziecka na pierwszym miejscu. 

Akacja powieści jest tak wartka, że w pewnym momencie aż tchu brak... Dla takich chwil warto czytać. ;)

1 komentarz:

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz swój ślad. Każdy Twój komentarz sprawia mi ogromną przyjemność.

Copyright © 2016 Do utraty tchu - żyj uważniej , Blogger